Tortury woskiem

Techniki bdsm

Delikatne, lekko unoszące i opadające pod wpływem oddechu ciało i malutka gorąca kropla zmierzająca do pierwszego pocałunku ze skórą. Zamknięte oczy, westchnienie i kolejne impulsy rozchodzące się po całym ciele, a tuż obok białego prześcieradła mały płomień uwalniający coraz to nowe mililitry woskowej rozkoszy. Tego wieczoru świeca nie symbolizuje romantyzmu i miłości jest przedmiotem tortur, przeszywającym bólem rozkoszy.
Polewanie woskiem i zabawy temperaturą to obrazy, które intrygują, a zarazem mają w sobie coś pociągającego, często wykorzystywane w filmowych sesjach bdsm pobudzają wyobraźnie jednak czy mogą stać się bodźcem czyniącym akt seksualny wyniosłym i niezapomnianym? Co powinno wiedzieć się o wosku i jak mając świece przeprowadzić tortury by obawy rodzące się w umysłach były tylko niesprawdzającym się obrazem?

Chwila, w której rozgrzana do ponad sześćdziesięciu stopni woskowina zaczyna skapywać na delikatne i bezbronne ciało rodzi obraz praktyki masochistycznej, powoduje strach przed trwałymi oparzeniami stąd poza zainteresowaniem tematem umieszczanym na zdjęciach czy filmach w sypialni tortury woskiem są raczej omijane niż wykorzystywane. Kolejnym problemem blokującym sięganie po wosk staje się też sam dobór świec. Po pierwsze panuje przekonanie, że zwykła świeca parafinowa posiada bardzo wysoką temperaturę topnienia, po drugie aktualnie niektórzy producenci stosują do produkcji świec syntetyczne dodatki powodujące, że rozgrzany wosk o wiele wolniej wytraca swoją temperaturę i rozgrzewa się do nawet 90 stopni. Czy zatem wierzyć wszystkim obawom, z czego powinna być wykonana świeca wykorzystywana do tortur?

Światem erotycznych gier bdsm sterują bodźce, ich niedobór i ciągłe stawianie na ten sam zestaw praktyk sprawia, że zabawa dochodzi do stanu monotonności, osiągnięcie właściwej ekstazy jest czynnikiem odpowiedniego doboru tortur, gdzie biczowanie, lanie pośladków z równie skutecznym efektem zastąpi polewanie woskiem. Co stało by się, jeśli do związanej nagiej partnerki nie zbliżylibyśmy się tego wieczoru z pejczem, a z zwykłą świecą w dłoni? Jej umysł otrzymałby strach, jej serce zaczęłoby dwa razy szybciej bić, otrzymałaby nowy bodziec! Przerażenie i zdenerwowanie szybko minęłoby w chwili, gdy gorąca woskowina spowodowałaby lekkie oparzenie dające sygnał nerwowy jako gorący dreszcz rozchodzący się po całym ciele, a za kilka sekund zastygłaby nie powodując uległej najmniejszej krzywdy! Zrodziłby się bodziec, który napełniłby kielich rozkoszy sprawiający, że chwilę nabrałyby bardziej ekscytującego wyglądu.
Zrozumiały jest różny poziom odczuwania bólu i indywidualna zróżnicowana wytrzymałość fizyczna jak i psychiczna, natomiast nie można skreślać gorącego wosku nie mając z nim nigdy styczności. W chwili, gdy dla jednego parafina będzie tylko drażniącym szczypaniem, dla drugiego może stać się zbyt mocno pozostawiającą oddźwięk torturom, najlepiej dowiedzieć się tego polewając wewnętrzną część dłoni znajdującą się kilka centymetrów za nadgarstkiem. Delikatność i unerwienie skóry w tym miejscu po części odpowiada takim częścią ciała jak piersi, wewnętrzna strona ud czy brzuch.
Jeszcze przed rozpoczęciem swojej przygody z polewaniem woskiem ważne jest, aby zadbać o klimat, relację i wzniecenie odczuwania napięcia seksualnego. Ma to związek z tolerancją na ból, udowodniono, że człowiek będący w stanie pobudzenia erotycznego zwiększa tolerancję i często, co odbierane jest jako uczucie dyskomfortu w czasie stanu uniesienia może dać niesamowitą przyjemność.

W chwili, gdy jesteśmy zdecydowani rozpocząć tortury z woskiem istnieje kilka prostych podstawowych reguł.
Najważniejsza jest wysokość świecy – czyli zachowanie odległość od polewanej woskiem skóry.
Zaleca się rozpoczęcie tortur z odległości od 0,4 do 0,9 m, choć granica wysokości jest tak różna jak dostępne na rynku świece. Utrzymanie odpowiedniej odległości świecy od ciała pozwala spadającym kroplom wosku wytracić temperaturę, w jakiej się rozpuściły i dotrzeć do skóry nie powodując oparzeń. Jest to najistotniejszy element tortury, ponieważ obniżając i zwiększając wysokość sterujemy temperaturą, jaką ma wosk przy styku z ciałem. Generalnie zachowując szczególną ostrożność można polewać woskiem piersi, pośladki, brzuch ramiona, ręce czy nogi, nie wolno kropel parafiny posyłać na szyję, twarz, genitalia czy włosy. Średnia temperatura rozpuszczania wosku oscyluje w granicach sześćdziesięciu stopni, co w zasadzie nie powinno wyrządzić drugiej strony krzywdy nawet, jeśli omyłkowo nie zachowamy potrzebnej odległości, jednakże świeca umieszczona od razu przy linii ciała może spowodować oparzenia pozostawiające ślady na naskórku. Prowadząc tortury miejmy cały czas kontakt z partnerem, obserwujmy reakcję, oraz to jak zachowuje się ciało. Jeśli powstają zaczerwienia, a naskórek jest niszczony przez parafinę od razu przerwijmy praktyki. Historia zabaw z woskiem notuje także przypadki, gdzie świece łamały się podczas wypalania spadając na skórę osoby torturowanej tym bardziej miejmy na uwadze również i takie okoliczności.
Niedogodnością tym bardziej dla płci żeńskiej po zakończeniu zabaw z woskiem jest ciężko usuwalna zaschnięta parafina na ciele, w chwili, gdy skóra jest odpowiednio nawilżona nie będzie problemów z jej usunięciem. Najczęściej wystarczy strącenie parafiny dłonią, natomiast przy suchej skórze wosk bardziej przywierał do jej powierzchni, dlatego zaleca się przed zabawą posmarować ciało oliwką lub kosmetykiem o podobnych właściwościach. Praktycznym dyskomfortem jest także nie zachowanie depilacji, parafina usuwana z miejsc owłosionych często pociąga za sobą całe cebulki włosia, co nie jest niczym przyjemnym tym bardziej po zakończeniu sesji.

Wiele osób zastanawia się, jakie świece kupić i co wybrać do przeprowadzania tortur ciała. Krążą pogłoski, że pszczeli wosk najlepiej nadaje się do erotycznych zabaw z nagą skórą, nic mylnego. Wosk pszczeli połączony z syntetycznymi komponentami posiada o wiele wyższą temperaturę topnienia i w zetknięciu ze skórą może stać się niebezpieczny, najlepszym wyborem stają się zwykłe standardowe świece tworzone z stearyna lub parafiny. Obie substancje mają temperaturę topnienia wahającą się między 50-60 °C, stearyna jest produktem pochodzącym z wytopu tłuszczu zwierzęcego jest droższa, ale nie zawiera mnogiej ilości substancji chemicznych, co jest odpowiednie dla osób posiadających alergię skórne. Niestety na rynku stearyna jest rzadziej spotykana, a zastępują ją tańsze świece wykonane z parafiny będącej efektem mieszania alkanów stałych. Poszukując świec do prowadzenia tortur zwróćmy uwagę, iż nie nabywamy produktów gdzie producent gwarantuje ponad przeciętną długość spalania, takie świece mogą posiadać wiele substancji syntetycznych o nieprzewidywalnej temperaturze rozpuszczania połączonych z parafiną twardą. W ofercie niektórych sklepów z akcesoriami erotycznymi niekiedy znajdziemy świecę o obniżonej temperaturze spalania, są one najczęściej tworzone z wysoką domieszką parafiny miękkiej a ich temperatura topnienia rozpoczyna się już od 45 °C czyniąc je jeszcze bardziej bezpiecznymi.
Tortury przez polewanie woskiem zdecydowanie błędnie są tematem tabu, a ich wykorzystanie może zmienić wygląd wieczoru w niezapomnianą zabawę, zastygające krople na kobiecych piersiach, nakazywanie związanej przyglądania się jak płomień powoli rozpuszcza wosk który znajdzie się na jej skórze, zawiązywanie przepaską oczu i wprowadzanie nowego bodźca na pewno stanie się nie zapomnianym przeżyciem, a może i na stałe wejdzie do zabaw bdsm.

 
suka na telefon
domina na telefon