Slap happy częścią bdsm?

Świat BDSM

Czy widząc mężczyznę ostro uderzającego kobietę po małej delikatnej twarzy, zamierzenie dającego ból, specjalnie ukazującego swoją siłę i wyższość oraz napawającego się przy tym rozkoszą płynącą z dominacji uznalibyśmy to za bdsm? Zaczerwieniona skóra polika, czująca twardość jego ręki wbrew niektórym osobistym poglądom nie jest czymś co przez przypadek  wynikło z nagromadzenia emocji jest to techniką zabawy, z  której partnerzy wynoszą szczególnie silne bodźce dające spełnienie seksualne. Jednak jak można uderzać czyjąś twarz i czuć ekstazę, na czym polega ta osobliwa i mało spotykana technika?

Po pierwsze kwalifikacja praktyk mieszczących się w ramach bdsm nie do końca istnieje, można próbować wziąć długopis i rozpocząć spisywanie, spanking, fisting, piercing, ballbusting do tego tramping, jednak czy to byłby koniec? Nie, ponieważ następnego dnia dopisywałoby się kolejny punkt, który w jakimś stopniu pojawił się na sesji i uzupełniła zabawę. Tak naprawdę, wszystko, z czego czerpiemy radość, emocję i przyjemność, a zarazem wykorzystujemy do budowania dominacji i odbierania bodźców tworzy doktrynę i nie da się ogólnie uznać czy dana praktyka należy do bdsm czy też nie. Tyczy się to szczególnie uderzania drugiego partnera otwartą dłonią po twarzy! Nie można zapominać, że oprócz nacisków fizycznych, grupy fetyszy i perwersji dziedzina sado-masochistyczna to także część bdsm jeśli przez nią ukazujemy własną preferencję seksualną!
Uderzenia po twarzy są czystym wyrazem s/m, są poddaniem i dominacją wykorzystywaną świadomie, zabawa ta nie ma nic wspólnego z przemocą oraz bezmyślnym torturowaniem, jest wyłącznie pikantną przyprawą seksualnego współżycia, a nie jego okrutnym sensem. Praktyka ta poprzez swoją kontrowersyjność znalazła wielu zwolenników i zyskała rozpowszechnioną za oceanem nazwę „slap happy”.
Jej reguły nie są niczym skomplikowanym polega ona tylko i wyłącznie na uderzeniach otwartą dłonią w twarz drugiego partnera. Osoba uderzająca nazywana jest slapującym, natomiast przyjmująca uderzenia slapowaną. Sama technika nie określa ilości uderzeń w twarz, może być to tylko jedno, może być ich cała seria trafiająca na przemiennie raz w jeden raz w drugi polik drugiej osoby. Slap happy wymaga utrzymania otwartej dłoni, nie może być ona zwinięta w piąstkę, nie może mieć kontaktu poprzez rant, uderzenie musi być wykonane wewnętrzną stroną i brać pod uwagę fizyczne aspekty partnera torturowanego.
Opisywana praktyka może wydawać się niedorzecznością nie mniej jednak w układzie gdzie wysoko stawiany jest sadomasochizm jest ona grą, w której jeden z partnerów ulega drugiemu. Niezaprzeczalną magią bdsm jest fakt, że tylko fantazja stawia nam granice, jeśli czujemy te wewnętrzne ciepło spełniania się to, czemu nie wykorzystać slap happy?

Praktyka ta jak twierdzi wiele par ze Stanów, świetnie uzupełnia bondgage, gdzie stajemy przed twarzą unieruchomionej osoby uległej, głęboko spoglądamy w oczy, lekko głaszczemy delikatną skórę twarzy, a następnie nasza dłoń nabiera odległości i uderza wewnętrzną stroną.
Mimo braku skomplikowania praktycznego slap happy jest jedną z technik wymagających mocnej relacji ze stroną uległą, wskazane jest, aby między partnerami panowała nić porozumienia, która pozwoli na taką formę tortury i znieważenie. Slapowany powinien wiedzieć, że uderzenia odbywają się dla zabawy, są pobudzeniem emocji sesji, nie tyczą się życia codziennego, ani żadnych konfliktów z niego wynikających. Zaufanie, szacunek i zrozumienie to podstawa podejścia do tej tematyki. Niewskazane jest wykonywania uderzeń bez przyzwolenia drugiej strony, szczególnie tyczy się to w odniesieniu do uległych kobiet, które mogą odczytać to jako element niepasujący do zabawy mogący mieć swoją podstawę w życiu codziennym, a nie nurtem masochistycznej gry.

Czynienie z kontaktów intymnych piękna złożoności, gdzie odczuwalna jest dominacja i poddanie się jej dopuszcza wszelkie gry sadomasochistyczne, ważne, aby slap happy, jak i inne praktyki z tej dziedziny wykonywać dla czerpania przyjemności i pozytywnych bodźców odczuwalnych dla obojga partnerów, to jest warunek włączający technikę do kręgu bdsm. W historii wiele par uznawało slap happy jako niepotrzebny element dziś jednak z zaciszu domu odbywają się sceny, gdzie uległa zrzuca ubranie klęka przed panem i czeka na rozpoczęcie zabawy, którym pierwszą techniką jest slapowanie. Tak naprawdę nikt nie wie, jakie bodźce przyniesie nam jutro…Pewne jest jedno nie można zatrzymywać się w pokonywaniu siebie i przekraczaniu kolejnych granic.


 
suka na telefon
domina na telefon