Narratofilia fetysz czy element życia?

Fetysze

Czy kiedykolwiek odczuliście wzmożone podniecenie pozostawiające olbrzymią satysfakcję i wzmacniające machinę seksualną tylko i wyłącznie przez kilka krótkich słów szeptanych do ucha w ten sposób, że ciało odebrało odczuwalne dreszcze? Czy uderzyła was fala gorąca, gdy pierwszy raz domina popatrzyła w oczy i wyraziła na głos swą chęć wykorzystania ciała niewolnika? Pragniecie słuchać czytać i bez tabu wyrażać własne perwersje? Najprawdopodobniej drzemie w was ukryty fetysz narratofilii! Czy jest on niebezpieczną dewiacją, a może elementem zwykłej gry wstępnej potrzebnej do wywołania podniecenia? Czy wzmacnianie narratofiliia może pomóc w poznaniu osoby lubującej zabawy bdsm sprawdziliśmy!

Interpretując w języku omijającym techniczne słowniki narratofilia to fetysz objawiający się uzyskiwaniem przyjemności seksualnej z rozmów o zabarwieniu erotycznym. Tu głównym czynnikiem są słowa zarówno te wypowiadane z ust drugiego partnera jak pisane przez osoby trzecie. Nie potrzeba rzeczywistego spotkania, aby z narratofilii wynosić satysfakcję seksualną, wystarczy telefon komórkowy, czat internetowy, a nawet skrzynka e-mail. Swoistego fetyszystę podnieci każdy temat związany z seksualnością od wspomnień na temat pierwszego razu po naprawdę ostre i perwersyjne pragnienia.

Rozmowy, czaty i wymawianie otwartych pragnień nie jest w chwili obecnej niczym dziwnym i rzadko spotykanym, szczególnie ich rozwój wzmocnił Internet gdzie brak jest jakichkolwiek tematów tabu a dzięki anonimowości bodźce tylko się rozwijają. Na pewno nie wspominalibyśmy o tym fetyszu jako temacie powszechnie znanym i rozumianym, gdyby nie jego pewna ukryta siła potrafiąca przekonać mężczyznę kobietę do szaleńczych działań, które mogą mieć wpływ na całe ich dotychczasowe życie!

Użyliśmy podstępu i zastosowaliśmy mocne elementy erotycznej gry słownej próbując nawiązać znajomość na losowym czacie!

W przypadku rozmów z kobietami:
Ciepła konwersja ukazująca nas jako poważnego mężczyznę niemyślącego o szybkim seksie i zaliczeniu kolejnej panienki byle dodać nas do kolekcji. A zobrazowanie fascynacji, jakie daje nam bdsm, bondage, gdzie znajdujemy spełnienie i jak oprócz pieszczot okazywalibyśmy szacunek pani. Efekt długo godzinna rozmowa z kilkoma paniami w wieku 25-35 lat, zakończona otrzymanymi numerami telefonów! Następnie wystosowaliśmy bardzo podtekstową wiadomość sms:
”Mam ciągle w głowie słowa, które do mnie dziś pisałaś, pragnę poczuć twoja nogę na pośladku posmakować palcy, pragnę wszystkim, co mam służyć ci w taki sposób abyś wzdychała z rozkoszy, pragnę delikatnie wziąć w usta twój palec klęcząc przed tobą nic więcej mi nie potrzeba, spotkajmy się proszę”

Efekt był zadziwiający! Kobiety nie od razu wyraziły chęć realnego spotkania jednak nawiązały bardzo perwersyjną korespondencję erotyczną, która, na co wszystko wskazywało w trzech z dziesięciu przypadków mogłaby zakończyć się rzeczywistym spotkaniem! Niektóre z nich były w związkach miały swoje satysfakcjonujące relacje i życie erotyczne z wykorzystaniem podłoża, bdsm, jednak? Kilka słów bez osobistego spotkania spowodowało otwarcie pragnień i marzeń seksualnych do tego stopnia, że osoby potrafiły się całkowicie otworzyć przed obcą osobą!

W przypadku rozmów z mężczyznami:
Wybaczamy sobie podstęp podania się za kobietę w celach skonstruowania niniejszego artykułu, czego nie robi się dla nauki i odnajdywania faktów. Chociaż przyjemnie było, choć chwilę wcielić się w szczupłą brunetkę z długimi włosami pragnącą poczuć na sobie ostrą rękę pana wykorzystującą jej oddanie do granic możliwości. Napotkał nas swoisty problem! Dziesiątki nowo otwierających okienek zawiesiły komputer! Nie poddawaliśmy się i rozpoczęliśmy konwersację ponownie. Tu rozmowy o sprawach pragnień marzeń wychodziły w pierwszym zdaniu, nie potrzeba było smsów czy podobnej formy konwersacji prywatnej, panowie słysząc kilka perwersyjnych słów byli gotowi zrobić wszystko by zgodzić się na realne spotkanie, a pobudzeni słowami „mogłabym to zrobić w realu, potrzebuje tylko dyskrecji” całkowicie się otwierali! Postanowiliśmy zaprzestać działania już na tym etapie jednak około 40% rozmówców była skłonna rozwijać erotyczne słowa w kontakcie telefonicznym i rzeczywistym!

Wyciągając wnioski z niecodziennej metody erotyczne rozmowy, czat zabawy czy nawet pokątne smsy można powiedzieć, że narratofilia żyje w większej lub mniejszej formie w każdym z nas. Mimo, że dużo osób uodporniło się na pokusy seks rozmów w Internecie które w ostateczności kończą się tylko stratą czasu odbiera satysfakcje seksualną, otrzymując bodziec pragnie otrzymywać go jak najwięcej. Nie jest to niczym niebezpiecznym większość rozmów damsko-męskich prędzej czy później wyjdzie na temat seksu i zalicza się to do elementu funkcjonowania zdrowego człowieka, natomiast głębsze formy narratofilii stają się już niebezpieczne z tego w względu, że dany bodziec staje się uzależnieniem i drogą do kolejnego. W chwili, gdy fetysz pikantnych rozmów spycha nas w skrajności poszukiwania jego jak największej ilości powoduje zachowania irracjonalne! Flirty zaczynają, robić się coraz rzeczywiste zaczynamy poszukiwać słów, smsów, rozmów nie spotykamy się, ale pozwalamy by skala procederu się znacznie powiększała!
Efekt kilka skrzynek pocztowych z rozmowami zdjęciami marzeniami, całodzienne smsowanie z wieloma numerami, obietnice spełnienia fantazji jednak w chwili, gdy dochodzi do spotkania powrót do realności by za chwilę kontynuować drogę od początku. Niektórzy tak silnie popadają w pobudzenie słowami, że są wstanie rzucić wszystko nie dla seksu, przyjemności fizycznej a właśnie dla swoistego fetyszu, bo ten człowiek potrafi rozpalić moje wnętrze. Największym zagrożeniem jest utracenie kontroli w swoich działaniach, poświęcanie każdej wolnej chwili na erotyczne słowne gry i zabawy oraz odkrycie takich zachowań przez stałego partnera! Co może zostać uznane jako wielką zdradę tym bardziej w świecie dominacji gdzie wiele osób wyznaje zasadę one sub one dom!

Narratofilia w stopniu którym nie powoduje utraty kontroli to fetysz który jest podstawowym motorem napędowym zabaw erotycznych i wielce skutecznie rozbija sesje bdsm. Tym bardziej u osób, które stawiają w tym świecie pierwsze kroki i nie są zdecydowane na cielesne tortury i wykorzystywanie ostrej przemocy właśnie biorą największą przyjemność seksualną z słów! Już kilka zdań może być idealnym motorem napędowym wieczoru! A umiejętność przenoszenia emocji w słowa jest czymś bardzo cennym!
Niewolnik, który opisuje jak bardzo podoba się mu strój dominy, wyrażający w słowach marzenia o jej delikatnych dłoniach rozciągających mosznę, ustach gryzących jego sutki i przedstawiający jej buty w postaci seksualnej zabawki może przynieść bardzo wzmożony pociąg seksualny!
Domina wzniecająca relacje powtarzająca na głos, jakie będą kolejne jej działa, mówiącą o potrzebach jej ciała, które do upadłego będzie musiał zadowalać niewolnik pod odpowiednim kątem jest wręcz wyciągnięta z marzeń.
Niekiedy w ogóle nie potrzeba długich zdań wystarczy kobiecy głos szepcący do ucha: „pragnę twojego kundlowatego ogonka” a napięcie seksualne i satysfakcja pojawi się dwa razy szybciej niż ta wynikająca z bodźców mechanicznych.

Narratofilia jest fetyszem rozwijającym otrzymując jedno słowo chcemy następne, aż dotrze do naszych uszu coś, czego wcześniej nie słyszeliśmy słowo, które odpowiada największym perwersją, jej wykorzystanie daje możliwość otwarcia się partnerom i rozmów, na które nie odważyłoby się wiele par! Wyrażanie myśli i pragnień to nieodzowny element udanego życia erotycznego jednak perwersyjne słówka to coś co wywołuje ciepło w środku i dreszcz emocji napędzając nas do zrobienia czegoś na co byśmy się nigdy nie odważyli wcześniej złamanie barier!  Narratofilia fetysz czy element życia? A czy wy potraficie obejść się bez słów i określeń „O suczych dziurkach”, Bo my na pewno nie! Warto czasem szepnąć coś obrzydliwie perwersyjnego i zaobserwować jak zmieni to relację i całą zabawę!

 
suka na telefon
domina na telefon