REKLAMA

BDSM przez telefon

DOMINA    SUKA


Sesja 3: Domina i animalizacja

D - Domina
P – Pies

D – Prawdziwe psy są na wyginięciu, zostały kundle, które nie umieją słuchać rozkazów!
P - Wątpi Pani w moją uległość?
P – Potrafię być na każde skinienie, adorować kobiece ciało, spać w nogach, być stołeczkiem dla pośladków byle tylko zechciały na mnie usiąść wtedy będę szczęśliwy.
D – Jesteś tego pewien, że pozwolisz obcej kobiecie zrobić z swoim ciałem wszystko?
P – Dam siebie byle tylko zechciała się mną zainteresować! Mogę nawet wąchać ciało i lizać się po stopach!
D – Umiesz leżeć jak pies, chodzić jak pies?
P – Jestem wierny pokorny i do łez oddany jak prawdziwy psiak!
D – Rozbierz się i podejdź do okna!

 

 

P – Twój rozkaz jest dla mnie najważniejszy Pani!
D – Nie do majtek, tylko do naga! Nie toleruje by w mojej obecności niewolnik chodził ubrany!
D – Co widzisz za oknem?
P – Wiejskie podwórko, trawa, szopa, kilka kur w zagrodzie
D – Bardziej spojrzyj w prawo i co widzisz!
P – Tam stoi buda! Jak w każdym normalnym gospodarstwie za miastem.
D – Masz racje nie byłoby w niej nic dziwnego, gdyby nie należała do Ciebie!
P – Jak to?

 

D – To twój nowy dom i schronienie, a kilkumetrowy łańcuch to codzienny wybieg!
D – Nie patrz się tak, ciesz się, że Pani przygotowała ci takie posłanie!
P – Pani myślałem, że będę spał, na podłodzę obok twojego łóżka był twoją gąbką do mycia pleców podczas kąpieli zlizywał włoski z pianką, gdy będziesz goliła swoje łono, ale buda?
D – Kundle nie zasługują by leżeć na moim dywanie, brudzić swoim śmierdzącym ciałem podłogi. To ja ustalam, co z tobą zrobię i kiedy wyjdę z domu żeby się tobą zadowolić.
D – Udowodnij, jaki z ciebie sługa! Czasem jak będę mieć ochotę przyjdę i się twoim śmiesznym ogonkiem zadowolę!
D – Przypatrz się bardziej, co leży na dachu budy?
P – Chyba jakiś sznur!
D – Nie pieseczku, to twoja obroża i 1,5 metra łańcucha, abyś mógł sobie hasać dookoła budki. To twój nowy życiowy teren!
P – Mój pośladek, Pani, za co?
D – Jak będziesz tak długo myślał znów dostaniesz po dupie pejczem! Wybór należy do ciebie, albo Pies w budzie z białą, albo z czerwoną dupą! Marsz na schody!
P – Czy mogę pocałować Panią ten ostatni raz choćby w nóżkę, chcę zapamiętać tą przyjemność bym miał, o czym myśleć w budzie!
D – No proszę pies chce Pani ciało! Uklęknij i pocałuj Panią w wystawioną rączkę!
D – Dalej idź, czemu tak się oglądasz, będę cię obserwować z okienka. Masz podejść do budy wziąć w ręce obroże i zaaklimatyzować się w swoim nowym mieszkanku!

 

P – A jak ktoś mnie zobaczy?
D – Rób tak by nie patrzyli na ciebie ludzie, padaj na kolanach i chowaj się w swoim nowym gniazdku!
D – Żyj jak pies, szczekaj jak pies, a wtedy nie tylko sąsiedzi się nie zorientują, ale także uszczęśliwisz swoją panią! Z dobre sprawowanie otrzymasz łaskę, za złe karę! Jeszcze tylko mała kłódeczka na obroże! Żeby pies się nie uwolnił!
D- Waruj!
P – Zaraz, dlaczego mnie tu zostawiasz, myślałem, że to tylko taka zabawa. C Proszę przecież zmarznę w nocy. Nie odchodź! Pani, Pani wracaj.
D- Ciesz się, że cię odprowadziłam, miałam patrzeć z okienka. Zimno Ci schowaj się do budy kundelku! Może pchły cię nie obejdą! Słodkich snów.

D – Wstawaj psie już świta. Jak się spało w budzie?
P – Nie mogę się z tego uwolnić! Ustrojstwo! Ten łańcuch waży chyba tonę!
D – I bardzo dobrze, ja mam kluczyk, jak naprawdę staniesz się psem, pozwolę biegać ci po całym podwórku!
D – Przyniosłam ci coś
P – Co?
D – W nocy miałam bardzo przyjemne sny z mojej cipeczki wyszło kilka kropel podniecenia! Łap i wąchaj! Możesz się na nie masturbować i myśleć o swojej Pani!
D – Do budy! Pani idzie na zakupy! Trzeba ci kupić prawdziwą miskę!

D - Wyłaź z budy Pani przyszła do ciebie z gołym tyłeczkiem!
D – Jakie Pani ma pośladki?
P – Cudowne, kształtne i równiutkie bez pieprzyka i małej kropelki! W kolorze identycznym jak ciało!
D – Zawsze, gdy opalam się na solarium nie zakładam bielizny! Pies chciałby polizać ją po rowku, jak napalony kundel niewinną suńcie?
P – Proszę chcę choć na chwilę jej dotknąć
D – Możesz, ale musisz nagi wyjść z budy, chodzić na czterech kończynach i szybko wypuszczać powietrze noskiem!
D – Odważy się pies nagi wyjść z budy? Czy mam sobie odejść?
P – Nie Pani poczeka, już idę.
D- Bardzo ładna pozycja, jednak masz coś z prawdziwego uległego. A nosek nie słyszę żebyś nim wąchał?
D- O teraz o wiele lepiej, jednak kundel potrafi się słuchać swojej Pani! Podejdź bliżej
P – Nie mogę blokuje mnie łańcuch!
P – Pani specjalnie stoi poza moim zasięgiem.
D – Jaki z ciebie pieseczek, że nie potrafi rozciągnąć łańcucha?
P – Próbuje, ale jest za twardy!

 

D – A może weźmiesz mały rozpęd! Cofnij się za budę biegnij na swoich czterech kończynach i podskocz to na pewno dosięgniesz!
P – Nie wiem!
D – Nie chcesz spróbować?
P – Spróbuje!
P – Ach, niepotrzebnie! Cała krtań jest obolała! Pani specjalnie zapięła tak obrożę!
D – Przysunęłam się centymetr bliżej próbuj. Ja też dla ciebie coś zrobię. Położę się na kolanach podwinę do góry sukienkę przyłożę głowę do ziemi i wypnę w twoim kierunku obie dziurki!
P – Staram się!
D – Jeszcze centymetr a dotkniesz mojej dziurki!
P – Pragnę jej, jestem bardzo blisko!
D – Oj tak psie już czuję twój oddech na swoim tyłeczku! Twoja ślina ląduje na moim anusie jak mówisz!
D- Czujesz jak pachnie Pani tyłeczek!
P – Bosko, Pies tak bardzo chce go dotknąć wylizać cipciunie jak piesek sunie!
D – Jak zawyjesz jeszcze bliżej się przysunę!
D – Wyj jak mówię! Wyj jak zwierzątko przed kopulacją, a może mnie przekonasz!
P – Ałłłł

 

D – Bardzo przyjemnie! O widzę, że pieskowi urósł koconek! Nawet sam wyszedł ze skórki.
P – Nie mogę, nie daje rady brakuje mi dosłownie centymetr, już mam nosek przed Pani wejściem między uda!
D- Och jak skamle piesiunio! Mam coś dla Ciebie na pocieszenie?
P – Co Pani?
D – Prawdziwa metolowa miska!
P – Jak to myślałem, że coś więcej mi się należy, po tym wszystkim jak biegam po piachu i trawie na kolanach jak wyrywam się z obroży by dostać się do Pani cipki!
D – Widzę, że pies stał się pyskaty! Ale dobrze to jest dla ciebie nagroda.
D – Widzisz, co trzymam w ręku?
P – Prawdziwy wibrator.
D – Właśnie pieseczku!

 

D – Aport przynieś mi go w zębach!
D – No proszę, jaki posłuszny jak naprawdę biega na czworaka i jak przynosi patyczek dla swojej Pani w ustach!
P – Wstydzę się tego!
D – Oj nie bądź taki skromny nie wstydź się mi się podoba jak stoi Ci ogonek!
D – Weź teraz w ząbki wibrator trzymaj go sztywno i wceluj w mój dolny otworek!
P – Mmm polubiłem aportować!
D – Trafiaj! Nie w dupkę. Bo dostaniesz w pyska! W dolny otworek! Górny zarezerwowany jest na specjalne okazję!
P – Dobrze robię?
D – Oj tak coraz bardziej jestem zadowolona ze swojego sługi!
D – Tylko mocniej celuj w dziurkę Pani!
D – Widzisz jak kauczuk tam wchodzi, a pieseczka ogonek nie może!
P – Jest mi i tak dobrze widzę jak wchodzi miedzy płatki jak zostają na nim Pani soczki, jest mi cudownie.

 

D – Warcz jak kundel i kiedy wciskasz mi wibrator do pochwy!
P – Pani, przepraszam, ale moje zęby.
D – Trzymaj mocno Teraz Pani się nabija na sztuczną pałę!
D – Warcz jak kundelek napalony na suczkę!
P – Wrrrrrrrrrrrr
D – Bardzo ładnie! Podsunęłam się pod ciebie odrobinkę. Ułóż się na suni niczym byczek!
P – Łańcuch mi nie pozwala!
D – Czy wszystkie peski musza wkładać do końca! Ja widzę ze twój żołądź wejdzie. Staraj się włożyć tam główeczkę!
P – Jaka Pani jest gorąca w środku!
D – Przyjemnie?
D – Ruszaj biodrami bo złoję dupsko pejczem, szybciej kundlu zapchlony moja myszka wymaga więcej niż tylko powolnego ciupciania! Mam cieczkę, którą muszę zaspokoić!

 

P – Kocham gdy Pani do mnie schodzi, a pieseczek na czworaka wychodzi z budy zgotowym fiuteczkiem by zadowolić moją miłosierną Panią!
D – Oj tak jesteś cudny!
D – Powtarzaj za mną!
P – Dobrze Pani!
D – Codziennie rano, gdy Pani będzie wychodzić do pracy ja wyjdę z budy wysunę język na zewnątrz i będę skomleć by moja bogini przychyliła się nad pieskiem, a ja dokładnie wymyję języczkiem cipeczkę!
P – „Codziennie rano, gdy Pani będzie wychodzić do pracy ja wyjdę z budy wysunę język na zewnątrz i będę skomleć by moja bogini przychyliła się nad pieskiem, a ja dokładnie wymyję języczkiem cipeczkę!”
D – Po południu położę się na zielonej trawce plecami do ziemi i będę wierzgał nóżkami póki Pani nie zechce przyjść i stanąć mi na twarzy by wytrzeć sobie o mnie stopy!
P – „Po południu położę się na zielonej trawce plecami do ziemi i będę wierzgał nóżkami póki Pani nie zechce przyjść i stanąć mi na twarzy by wytrzeć sobie o mnie stopy!”

 

D – Wieczorem zawsze wejdę z tyłu na Panią by dąć jej zapas mojego nasienia z całego dnia, a przy dochodzeniu będę szczekał!
P – Wieczorem zawsze wejdę z tyłu na Panią by dąć jej zapas mojego nasienia z całego dnia, a przy dochodzeniu będę szczekał!
D – Zgadzasz się psie?
P – Przyrzekam!
D – Szczekaj jak dochodzisz, wylej to, co wyprodukowałeś siedząc w swojej budzie!
D – Jutro Pani też ma dla Ciebie nagrodę! Przyniosę ci schłodzone rajstopki i kolejny patyczek! Trzeba będzie założyć wdzianko pieseczkowi na twarz by przypadkiem nie zmarzł w nocy!
D – A wieczorem znowu przyjdę wypnę tyłeczek, masz tu być Psie i mnie zadowolić!
P – Będę Pani, możesz mi wierzyć będę!

 
suka na telefon
domina na telefon