REKLAMA

BDSM przez telefon

DOMINA    SUKA


Sesja 2: Domina i apaszki

D - Domina
U – Uległy mężczyzna

U: Co masz na sobie o łaskawa i piękna Pani?
D: O widzę, że ktoś wreszcie mówi z sensem i nie wypytuje się o wiek, zdjęcia i czas spotkania.
U: Wiem, że na taką przyjemność trzeba sobie zasłużyć błagając i adorując u stóp Pani
D: Lubisz czarne stroje? To się nie rozczarujesz.
D: Jak zawsze moje nogi pieszczą ulubione półbuty z 10 centymetrowym obcasem i ostrymi czubami, pończochy ściskają skórę ud, a twardość sutków podtrzymuje czarna zimna kurtka z szerokim metalowym suwakiem rozpiętym od pępka  wzwyż! Uwielbiam, gdy mój mały różowy guziczek styka się z metalem, wtedy przechodzą mnie ciarki przyjemności.
U: Chciałbym być gąbką do twojego nagiego ciała i wylizywać językiem każdy jego najmniejszy kawałeczek
D: Lizałbyś tak długo nawet, jeśli nie czułbyś języka?
U: Jeśli Pani dałaby mi taki rozkaz byłby dla mnie największą nagrodą!
D: Wyssałbyś ją nawet, jeśli miałabym zarost między nogami?
U: Tak Pani, szukanie w gąszczu jej płatków byłoby dla mnie największym cudem na ziemi
D: A jeśli zastałby na końcówkach zarostu łonowego krople moczu po zakończonej ubikacji?

 

 

U: Cieszyłbym się jak małe dziecko, że mogę podetrzeć Panią po tak ważnym fizjologicznym momencie!
D: Miałeś już przez łeb wciągniętą obrożę? Brzmisz jak tresowany zapchlony kundel!
U: Nie Pani, ale zawsze marzyłem by paść do stóp i całować po lśniących butach!
D: Moje buty, całowania nie przyjmują, jeszcze się pobrudzą od tak smierdzącej śliny obcego zapchlonego kundla! Wolę jak wyciera je swoimi polikami i froteruje włosami!
U: Pani mogę i wyciągniętym językiem je dokładnie wypastować, aż będą lśniły!
D: Mówisz, ze nie czułeś na plecach końcówki pejcza, nie miałeś jeszcze pod ustami wystawionej dłoni Pani do całowania?
U: Nigdy o Pani!
U: Zawsze czułem się uległy, już w liceum pragnąłem by dziewczyna zdjęła mi majtki i uderzyła mnie pary razy po pośladku! By bosymi nogami dotknęła mojego tyłka! Jednak się tego bała, w ogóle nie chciała się tym zainteresować!
D: Ile masz lat chłopaczku?
U: 29, O Pani!

 

 

D: Jeszcze nie jest za późno by uratować pozostałości twoich szarych komórek i wbić do głowy najważniejsze zasady jak służyć pod nogami!
D: Masz kilka minut kundlu?
U: Dla Pani całą wieczność
D: Już ja ci już urządzę krótką i sowitą tresurę!
U: Marze o tym o Pani!

D: Zamknij oczy!
U: Zamknięte!
D: Jesteśmy teraz w małym mazurskim drewnianym domku całkowicie w buszu! Bez radia i telewizji tylko my dwoje i gęsty las dookoła. Spędzamy tu czas razem. Jesteś ze mną sam w pokoju.
U: Podoba mi się
D: Nawet jak będziesz jęczał, błagał i wzywał pomocy i tak cię tu nikt nie usłyszy!
D: Stoisz przed Panią i łżesz o kolejne rozkazy!

U: Jestem na twój rozkaz Pani, na każde skinienie! Do czego będziesz chciała do tego ci posłużę.
D: Co pies chciałby od Pani?
U: Proszę uderz mnie, Zepchnij mnie na kolana chcę poczuć na skórze twoją nagą dłoń jak wymierza mi karę!
D: Prosisz żeby Pani cię uderzyła kundlu?
U: Tak proszę!
D: Marzysz o tym by ręką znalazła się na twoim pośladku!
U: Tak, bardzo! Chcę by delikatna dłoń powili zsunęła rękawiczkę, wzięła odpowiedni zamach i znalazła się na moim pośladku. Błagam Panią!
D: Lubisz być przewinięty przez kolanko, że twój łeb dotyka ziemi?
U: Nie mogę się tego doczekać!
D: Z jakiej racji moje dłonie mają niszczyć się od twojego twardego dupska, jak pies nie zasłużył na karę?
U: Zasłużyłem byłem bardzo niegrzeczny!
D: Przyznaj się, co zrobiłeś, o czym tak niegrzecznym myślałeś?
U: Fantazjowałem by usiąść przed panią wyciągnąć łeb do góry, a Pani by stanęła w rozkroku i ocierała się swoimi płatkami o moją skórę ust!

 

D: Masz sprośne myśli o swojej Pani?
U: Przyznaje się mam!
D: Usiąść na krześle psie i rozepnij sobie rozporek!
U: Tak Pani! Zrobione
D: Opuść te śmiesznie wyglądające gacie, w ogóle wstyd w takich chodzić
D: Szybciej wyjmij go na zewnątrz!
U: A zrobisz mi tą łaskę i dotniesz jego!
D: Wymaganie takich rzeczy od swojej Pani jest karygodne! Nie zasłużyłeś jeszcze na to!
D: Nie waż się wstawać, twoje miejsce jest tylko na tym krześle!
D: Widzisz apaszkę na mojej szyi. Mów, opisuj, jaka jest!
U: Delikatna prześwitująca
D: Więcej zapchlony kundlu!

 

U: Aksamitna okręcona wokół Pani szyi. Chciałbym być na jej miejscu swoim nosem i ustami stykać się ze skórą Pani! Byłby dla mnie to jedyny cud na ziemi!
D: Lepiej! Widać potrafisz ładnie mówić do Pani.
D: Pani teraz zdejmie apaszkę z szyi delikatnie zacznie wcierać sobie w swój pępuszek. Rozstawi lekko nogi odchyli pasek stringów i na twoich oczach zacznie paluszkiem wpychać sobie ją wprost do cipki! Nie wolno ci wstawać, robić żadnych ruchów, a tym bardziej dotykać swojej Pani!
U – Rozumiem wszystkie twoja słowa Pani!
D – Przestań tak wzdychać i ślinić się, a przyglądaj się dobrze, co teraz robię z apaszką! Wystaje tylko z mojej pochwy jej kawałek! Chciałbyś pociągnąć za ten skrawek materiału i wyjąć ją z mojej cipy?
U – Bardzo, bardzo uczyń mi ten zaszczyt!
D – Gdzie z tymi łapami, precz zapchlony kundlu! Nie pozwoliłam Ci jeszcze na wykonanie!
D – Za karę marsz na zewnątrz postoisz sobie za drzwiami!
U – Przepraszam, z pokorą przyjmuję karę!

U – Pani minęły już dwie godziny, a ja tu stoję proszę wpuść mnie do środka!
D – Za takie samowolne odzywanie zdejmij spodnie i wrzuć je przez otwarte okno!
U – Ale ktoś może mnie zobaczyć?
D – Jesteśmy w głębokim lesie wstydzisz się postać na werandzie nago, wcześniej byłeś taki hardy i gotowy na lanie a teraz. Bez pokory nie ma służby nie będziesz mieć mnie jako Pani!

D: Wejdź widzę, że zrozumiałeś, że nie wolno myśleć tylko o swoich pragnieniach. Widzisz tą apaszkę miedzy nogami ja miałam ją cztery godziny w sobie! Cała jest przesiąknięta moimi soczkami!
U - Pani jestem gotowy na biczowanie za swoje występki i nieproszone słowa!
D –Stul swój zapchlony dziób, nie mam pejcza, bicza i w tym podobnych zabawek, mam tylko apaszki.
U - Jak to apaszki?
D – Siadaj na swoim fotelu psie, łap pudło i licz ile jest w środku.
U – Jeden, dwa……
D – Stop! Wyciągnij ręce zwiążemy z tyłu za krzesłem! Rób teraz to zębami! Tyle apaszek, ile upuścisz tyle będziesz musiał zmieścić w ustach!
U – Pani ja myślałem, że inaczej będzie wyglądać nasza sesja.
D – Jeszcze jedno słowo zapchlony nędzniku, a kopne krzesło i będziesz to robił z wierzgającymi do góry nogami! Pokora, cierpliwość i słuchanie Pani to najważniejsze jest w niewolniku!
D – Takich fiutów jak ty mogę mieć tysiące, więc ciesz się, że zostałeś wybrany! Powiedz to!
U – „Pani cieszę się, że wybrałaś mojego fiuta zamiast innych”
D- Brawo, tak powinno się używać języka. Do tego ten organ został stworzony by chwalić swoją Panią! Zacznij liczenie swoimi zębami!

U – Oj jedna mi upadła!
D – Ani się waż podnosić!
D – Kolejna, ale z ciebie niezdara! Rób tak dalej a twój pysk wszystkiego nie pomieści!
U – Policzone: 33 w pudełku i 9 na podłodze
D – Otwórz jape!
U – Nie, nie połknę!
D – Otwórz, bo złapie cię za włosy i sama tam wepchnę! I jak się obronisz przywiązany do krzesła?
D- Sam się o to prosiłeś nieudaczniku!
U – Nie Pani, niee
D – Zamknij tą mordę, mniej będzie bolała jak zaczniesz wreszcie współpracować, ciesz się, że nie jest to rękojeść bata ta dochodzi do samego migdała.
U – chmmm……..

 

D – Dziewięć apaszek masz w mordzie, teraz pluj nimi na podłogę!
D – Co nie chcą się zmieścić przez otwór gębowy za małą masz mordkę, zaraz ją załapie za kanciki swoimi rękawiczkami a ty machaj swoim nędznym językiem i próbuj wszystko wypchnąć!
D – No proszę teraz używasz języka do czegoś innego niż swojego gadania!
U – Wyplute Pani!
D – Spójrz na moje nagie krocze!
U – Nie ważę się Pani
D – Spójrz masz moje pozwolenie! I Powiedz, co widzisz!
U – Włożoną w Pani dziurkę rozkoszy apaszkę!
D – Teraz kopnę twoje krzesło na podłogę za pomocą tylko kolan pozbierasz wszystkie apaszki i zębami umieścisz je w pudełku
U – Nie mogę się przekręcić na kolana, proszę pomocy
D – Radź sobie zapchlony kundlu! Przesuń się na bok, kieruj ciężarem ciała, a padniesz na podłogę. Dalej zbieraj zębami. Jak wrócę mają być wszystkie pozbierane.

D – Widzę, że poradziłeś sobie. I po co było tak skomleć o pomoc. Przyglądaj się, co teraz Pani robi. Powoli wyciągnie z swojej norki długo noszoną tam apaszkę, wrzuci do pudełka i wymiesza z znajdującymi się innymi tego typu chusteczkami. Twoim zadaniem będzie na kolanach samymi zębami zanurkować w pudle i po węchu i woni mojej cipki znaleźć odpowiednią apaszkę.
U – Ale one są wszystkie takie same jak ją znajdę?
D- Szukaj psie, szukaj użyj swojego nosa! Pokaż jak wąchasz!
D – Nie chcesz mieć styczności z apaszką, którą tyle czasu nosiłam w sobie? Ona cała przesiąkła!
U – Pragnę jej smaku!
D – To wąchaj! Pokaż, jaki z ciebie prawdziwy pies!
D- Oj widzę, że muszę ci pomóc!
U – Proszę, niech Pani zdejmie nogę, z mojego karku strasznie w szyję wbija mi się szpilka!
D – Nie ujadaj, a wąchaj psie! Bo Pani odechce się zabawy!
U – To chyba ta?

 

D – Nie ma tutaj chybił trafił, albo jesteś pewien, albo wychodzisz na zewnątrz i siedzisz tam aż dokładnie się namyślisz!
U – Jestem pewien Pani! Że to ta apaszka!
D – Potrafię rozpoznać zapach płynący z mojego skarbu zaraz sprawdzimy.
D – Łżesz psie! Masz popsuty węch! Podejdź pod nogi Pani!
U – Ale nic Pani mi nie zrobi?
D – Nie trzęś się jak galareta! Podejdź bliżej!
U – Aaaa Pani stoi swoją szpilką na moim palcu
D – Coś mówiłeś, nie wygodnie ci?
U – Pani kaleczy mi nogę! Proszę przestać!
D – Nie podoba ci się taki słodki ciężar? Boli?
U – Boli Pani. Przyrzekam poprawić swój węch
D- Nie wierze w twoje marne obietnice! Są dla mnie zupełnie niczym, nawet nie potrafisz wyczuć soków kobiety! Marsz za drzwi. Czy mam urzyć pantofla tym razem na twojej dupie?
U – Nie Pani znam swoje miejsce!

U – Pani zimno mi!
D – Rozpoznasz teraz apaszkę?
U – Rozpoznam, przyrzekam!
D – Marsz do pudła i nurkuj tam nosem!
U – To ta Pani znalazłem.
D – Opisz jak pachnie!
U – Ma swoistą słodycz i pozasychane na materiale odrobinki śluzu
D – Dobrze, mów dalej
U – Lekko słonawo – kwaśny zapach który bardzo mi się podoba!
D - Chciałbyś spróbować soczków Pani?
D – Weź przyłóż chusteczkę do buzi wyciągnij język i zacznij zbierać z powierzchni materiału moje soczki.
D – Co krępujesz się zlizać kilkugodzinne zaschnięte soki?

 

U – Nie wyliże, co do skrawka! Wszystko!
D – Liż i uśmiechaj się pokazuj jak ci smakuje!
U – Wspaniale czuję się prawie jak w Pani cudownej cipce!
D – Podaj mi apaszkę, czekam. Złożę ją na dwa razy, przewinę przez oczy i zasłonie byś nic nie widział!
D – Wyciągnij teraz nogi!
U – Pani chce mnie związać?
D – Nie jesteś od zadawania pytań a od usługiwania! Szybko podaj kopyta przywiążemy je abyś był spętany jak mały bydlaczek.
U – Co się dzieje z moim penisem?? Dlaczego tak szczypie?
D – Pani trochę go dopieprza!
U – Strasznie pieczę proszę przestać, to wcale przestało być już zabawne
D – Zamknij jadaczkę, bo ją zaknebluję.
D – W ręku mam prezerwatywę nałożę na twego fiuta i go poujeżdżam!
D – Odchyl głowę Pani chce zrobić ci łaskę i usiąść nagim tyłkiem na twoich kolankach, aby fiut dobrze wszedł między pośladeczki i ocierając się o nie trafił wprost do jaskini Pani

 

U – Nie w taki sposób, nic nie czuję boli, proszę przestać
U – Dlaczego tak szczypie?
D – Zamknij się psie, Pani musi się skupić na ujeżdżaniu twojego fiuta by dokładnie wchodził do środka, by brać z jego otarć jak najwięcej przyjemności!
D- Oooo….Widzę łzy w oczach!
D – A teraz jak poodnoszę się opadam na niego pod kątem. Dalej boli jak masuje sobie łechtaczkę, kiedy on wchodzi do środka? Nie cudownie pieprzyć swoją Panią?
U – Nie czuję! Jej! Szczypie i boli!
D – Dziękuj Pani za łaskę, że zechciała dać ci smaku swojej dziurki!
D – Słyszysz zapchlony kundlu! Dziękuj!
U – Dziękuje serdecznie Pani, że opuszcza się i podnosi na moim członku ciałem!
U –Dziękuje Pani, że może tak głęboko wchodzić w dziurkę Pani!
U – Dziękuje, że może być okładany i obejmowany przez pani płatki, że Pani pośladki masują moje jajeczka, jak stykają się z nimi i wgniatają między uda!

 

D – Lubisz tak szybko jak teraz robię?
U – Uwielbiam!
D – Daj Pani spermę niech zmiesza się z pieprzem niech podrażni ona trochę żołędzia! Mam tak ciasną cipeczkę spuszczaj się do niej!
U – Nie wytrzymam nadciąga!
D – Lej niech będzie sperma z pieprzem!
U – Znów szczypie i bardzo boli!
D – Nie wyj wstawaj z podłogi rozcięłam ci spętane nogi!
D – Czym wolałbyś psie dostać batem czy apaszkami i pieprzem!
U – Bat przy apaszkach i pieprzu to nie kara, a nagroda!
D- Brawo! Psiaku A teraz zabieraj ciuszki i wynocha! Pani chce zostać trochę sama z swoimi paszkami i rozkoszować się ich zapachem!
U – Ale tu nie ma żadnego pojazdu.
D- Nic mnie to nie obchodzi wynocha!!!
D – Acha po drodze do cywilizacji wyciągnij sobie z tyłka apaszkę wsadziłam Ci do środka tą najwilgotniejszą, ale chyba nie zauważyłeś!

 
suka na telefon
domina na telefon