|
D – Domina S – Służący
S – Chciałbym służyć kobiecie językiem, dotykać pończoch zostawiać na niech wilgotne ślady, posuwać się w górę, odsunąć na bok materiał majteczek i dotknąć tego różowego małego wypustka! S – Pragnę zlizać z niej tą gorycz, poczuć słony smak wymieszany z kwaskiem mieć zapach na ustach i zapamiętać go na zawsze! D – Tak bardzo smakuje ci kobiece ciało? S – Pragnę go, mogę leżeć między nogami całymi godzinami i nie będę miał dość! S – Przyjmiesz mnie na swojego pokornego sługę obsługującego cię w każdym momencie, gotowego z językiem być na każde twoje zawołanie! D – Lubisz kobiece paznokcie? S – Kocham się w nich tym bardziej jak są tak idealnie zadbane, pomalowane na czerwono lub czarno przystrojone w odpowiedni sposób. D – Gdybym przystawiła ci do ust swój tips odkręciła tą stroną, aby jego wewnętrzna część dotykała twoich warg D – Wylizałbyś go? D – Zebrałbyś wszystko, co jest pod moim paznokciem? D – Wsadziłbyś tam opuszek swojego języka i wszedł w każdy jego zakamarek?
S – Pragnę tego, mój język jest już na zewnątrz ust podąża w kierunku twojego palca Pani! D – Nie daje go, odsuwam. Chciałbyś wszystko, co najlepsze na sam początek? D – Pies musi sobie zasłużyć, choć na najmniejszy dotyk Pani S – Co mam zrobić żeby polizać ciebie po palcach Pani? D – Usiąść wygodnie na fotelu sięgnąć dłońmi do guziczków koszuli i pokazać przede mną swój nagi tors! S – Zdjąłem ją Pani możesz robić z moją klatą co ci się żywnie podoba! S- Ona jest spragniona dotyku! D – Kładę na niej swoją rękę, nie głaszcze, nie pieszczę, a wbijam paznokcie S – Obiecałem dać wszystko, zaciskam zęby i patrzę Pani w oczy D – Twoja skóra w miejscach pociągnięcia tipsów robi się biała za chwile pod skórą napływa w zadrapania krew, powstają szramy S – Nie skomlę, wytrzymuje, wiem, że ty tego chcesz, a dla mnie to najważniejsze! D – Mam pod paznokciami twój naskórek, teraz są idealnie brudne, dobrze zapełnione byś mógł je wyczyścić! D – Liż psie, smakuj, czuj, jaki w ustach daje zapach zdrapany naskórek! S – Liże je, staram się wyczyścić wszystko, co zostawiła moja skóra S – Połykam, nie mogę dopuścić by Pani była brudna, choć kawałkiem swojego psa! D – Smakuje takie jedzenie z dłoni? S – Z twojej mógłbym jeść godzinami Pani! D – Masz bardzo ruchliwy jęzorek! S – Zawsze taki był potrafi wylizać wszystko z najlepszą dokładnością! D - Oddasz Pani swój język? D – Pozwolisz, że ja się nim zajmę?
D – Władam rękę do twoich ust łapie go w dwa palce i próbuje maksymalnie wyciągnąć go na zewnątrz D – Trzymam go miedzy złączony paluszkami i lekko głaszczę D – Wbijam w niego swój tips, jednak on wyślizguje się ucieka! D – Wyjmij go psie chce go znów mieć! D – Wyjmuj nie chowaj! S – Staram się Pani! D – Widzę, nie do końca, jestem zmuszona się sama nim obsłużyć! S – Jak to? Zrobię co zechcesz wepchnę w każde miejsce w twoim ciele S – Co chcesz z nim zrobić? S – Przecież masz go całego on gotów jest naprawdę służyć!
S – Po co ta przepaska, Pani bez widoku powierzchni boskiego miejsca on będzie lizał niedokładnie! D – Przestań już skowyć! D -Czy ja wydałam Ci polecenie żebyś mnie lizał? D – Sama się nim obsłużę! D – Ręce psie żeby przypadkiem mi nie przeszkadzały! Zakujemy je w kajdanki D – Jęzor psie na wierzch, maksymalnie jak tylko najdalej potrafisz! D – Zamkniemy go miedzy patyczkami D – Wyjmij go, teraz taki krótki się zrobił! S – Nie pani nie ciągnij, to boli! D – Zakładam gumki między patyczkami, ściskam go mocniej i zapinam sprzączki z tyłu głowy! S – Co to jest co ty mu zrobiłaś? D – Ubezwłasnowolniłam go psie, nie sepleń, a patrz jak ja sobie z nim już poradzę! S – Nie mogę nic z nim zrobić, ani wciągnąć ani ruszyć na boki! D – Ściągami ci z oczu opaskę napatrz się, jaki on długi jak daleko wystaje D – Czy kiedykolwiek jak byłeś przekonany, że ludzki język może osiągać tak olbrzymie długości? D – Teraz ja nim się pobawie! Przejmę nad nim całkowitą kontrolę! S – Im dłużej na niego patrzę tym bardziej boli, on jest wyciągnięty na wierzch prawie, że do czubka nosa S – Co Pani mi zrobiła, co ja mam w ustach? S – Co chesz z nim zrobić? D – Nie sepleń Pani ma swoje zabawki! D – Popatrz piesku im więcej próbujesz mówić tym więcej śliny wykapuje ci z ust D – Zatrzymaj to bo leci ci po po brodzie skapuje i brudzi mi dywan S – Nie mogę robi się jej coraz więcej S– Co ty zrobiłaś czym jest nasączony ten knebel! S – Nie mogę tego powstrzymać, staram się ją przełykać, ale gruczoły produkują więcej i więcej! D – Pani musi mieć dobrze nawilżony wypustek, nie będzie siadać na suchym jęzorze! D – Śliń się zaraz to wszystko będziesz musiał w mój tyłek wytrzeć! S – Gdzie mnie prowadzisz? D – Zamknij się miała być pokora! D – Tak kochasz kobiecie smaki zobaczymy czy temu zadaniu podołasz!
D – Stój bez ruchu i patrz co teraz robię! D – Przyglądaj się to część zadania! S – Pies nie będzie przeszkadzał w Pani toalecie! D- Stój i patrz jak Pani powoli siada na muszli, jak lekko rozkłada nogi gdzie w środku między nimi pojawia się mała kropelka! Zobacz jedną złapałam na paluszek smaruje ci nią twój zapchlony nosek, to przedsmak tego co zaraz tak naprawdę będziesz musiał robić! D – Oficjalnie informuje cię psie, że ściągnęłam ciebie tutaj abyś najpierw mógł zobaczyć co oddała moja cipka by zebrać te pozostałości! D – Na kolana stań się moim papierkiem i podetrzyj mi cipkę! S – Pani, ale nie czuje języka! D – Co czujesz mnie nie obchodzi najważniejsze że ja będę go czuła! S – Pani moja głowa! D – Leż to będzie mniej bolał cię kark. Teraz powoli obniżam swój tyłeczek z każdym centymetrem jestem bliżej twojego języka nie zaprzestanę póki nie oprę się o niego swoją dziurką! D – Zobacz jak moja dupa wyciera twoją ślinę! D – Dawaj jej jeszcze więcej nawilżenia! D – Smakuje piesku? D – Podobno lubisz takie samaki D – Wepchnij go w każdy zakamarek ona musi być cała idealnie wytarta S - Ale…. D – Chcesz czy nie chcesz będziesz miał pozostałości na jego końcu D – Zostawię na jego końcówce wszystkie drobinki moczu po mojej toalecie D – Jeszcze będziesz czuł ją jutro i pojutrze! D – Nic nie wypleni tego zapachu! Słodkiej dziurki i kwaśnej woni! D – Nauczysz się naprawdę lizać kobietę! S – Leże na dole patrzę jak twoja cipka krąży po moim unieruchomionym języku jak zatrzymujesz się nad jego czubkiem. Opuszczasz się i wstajesz tak jakbyś na chwile brała go sobie w dziurę i opuszczała, tak jakbyś chciała na niego się nadziać! S – Choć wiele razy lizałem szparki żadna jeszcze mnie sama nie oblizała, a tak się czułem! D – Z żadnej nie skapywały ci na język soczki? S – Z żadnej, ta jest idealna S – I choć nie mogę załapać powietrza choć twój nos zasłania mi jego dopływ nie czuje tego a moje pragnienia są w tobie! D – Zdejmuje ci ten swoisty knebel jęczysz trzymasz się języka ja uśmiechnięta wstaje w rozkroku i pokazuje ci, co zrobiłeś! D – Ona dzięki twojemu języczkowi jest idealnie czysta D – Spodziewałbyś się że podetrzesz kobietę po toalecie? S – Nigdy! D – Jak ci biło! S – Nigdy tego nie zapomnę! S – Nigdy żadna cipka nie była tak blisko moich oczu! A język tak jak dzisiaj nie służył kobiecie! D – Napisz jeszcze mam sporo miejsc do wylizania! I chętnie się o twój jęzor obetrę!
|