Piszecie o tym filmie jak o jakimś nowym zjawisku co przyznam się szczerze zdziwiło mnie żeby nie powiedzieć zaszokowało. Czerpanie przyjemności z bólu bądź sprawianie go jest rzeczą dość powszechną. Pozostaje tylko skala jednego i drugiego. Tu już bardziej wchodzi w grę ludzka psychika , do czego jesteśmy w stanie się posunąć w celu osiągnięcia przyjemności. Niektórzy wyznaczają ją świadomie i dążą w tym postanowieniu , jednak niekiedy "sprawdzając" samych siebie swoje ograniczenia decydujemy się na przesuwanie granicy .
Jeżeli osoba która chce przystąpić do takiej sesji i ma pełną świadomość tego co zostanie wykonane ze świadomością przerwania jeżeli poczuje się delikatnie mówiąc niekomfortowo to dlaczego nie ?
Jeżeli to ma sprawić jej spełnienie. Nie oceniam bo wiem upodobania w tej materii są dość różne i skomplikowane.
Nigdy nie starałem się osądzać innych osób i ich potrzeb bo to by było niesprawiedliwe w stosunku do mnie i do nich.
Pamiętajcie też że jest to tylko film. Może właśnie taki miał być koniec... ? Pani która tak pięknie oddała się chłoście chyba jednak nie zemdlała.
Uważnie oglądnijcie końcówkę . Śmiem twierdzić że to mistyfikacja. Pani nie do końca była bezwładna zapewniam Was

że tak łatwo było by ja utrzymać nawet dwóm osobom . Popatrzcie na jej nogi podczas odpinania

ręce .
No to chyba na tyle

Pozdrawiam