Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Tresura żony
(1 przeglądających) (1) Gość
Opowiadania użytkowników
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Tresura żony

Tresura żony 08/25/2010 06:59 #431

Obudził mnie blask padający wprost na oczy próbowałam nakryć się kołdrą, przerzucić na drugi bok, zawsze w weekendy mąż ogląda skróty sportowe, mecze, a najbardziej jak większość facetów kręci go boks. Tym razem było inaczej na ekranie telewizora zauważyłam nagą kobietę! Jak za chwilę się przekonałam to nie był zwykły film erotyczny, mężczyzna ciągnął młodą dopiero co wchodzącą w dorosłe życie dziewczynę po podłodze. Zawiązał na jej twarzy przepaskę między zęby włożył jakieś lekarskie narzędzie rozszerzające usta przykucnął nad nią i zaczął bez jej jakiejkolwiek inwencji ruchać w otwartą przygotowaną do tego szparę. Darek siedział bez majtek, on się przy tym pieścił! Dodatkowo w ręku trzymał moją czarną apaszkę, którą tak lubiłam zakładać zawsze, gdy chodzę w niedzielę do kościoła. Dotykał sobie żołędzia delikatnie wciskał w dziurkę na jego czubku, na chwilę przerwał podszedł do mnie i odkrył moje stópki. Udawałam, że śpię a on pachnącą swoim penisem apaszką zaczął wiązanie moich kostek u stóp. Poruszyłam się odszedł, ale za chwilę wrócił i skrzętnie plątał supełek za supełkiem. Wystraszyłam się nie znałam takich zachowań u męża zawsze był kochający czuły przy seksie wkładał mi język do uszka i długo ssał moją małżowinę. Teraz siedział po ciemku nad moimi stópkami w ręku trzymał cieniutki patyczek, jakby witkę brał zamach i uderzał zatrzymując się milimetr, może dwa nad moimi palcami. Po kilku razach nie wyhamował i trafił w mój mały palec. Widziałam jak się speszy szybko rozwiązuje apaszkę chowa witkę do szufladek ze skarpetkami i kładzie się obok przepraszając za nadepnięcie!


Nie spał a wszedł rękami pod moją piżamę przez brzuch po pępek doszedł do moich piersi zaczął je ściskać, całować moje ciało. Uwielbiam takie zaloty, rękami opierałam się o ścianę pragnęłam by schylił się nad moimi plecami i powoli przesuwał palce od rowu tyłeczka aż po samą szyję. Darek jednak zamiast czule okazywać uczucia złapał za moje pośladki i mocno zaczął szczypać i pierwszy raz od dobrych kilkunastu lat przeklną. To była chwila, w której pierwszy raz w życiu nazwał mnie kurwą! Choć nie tolerowałam takiego chamstwa zrobiło mi się cieplej w podbrzuszu, nic nie odpowiedziałam przywarłam głową do ziemi jeszcze bardziej eksponując dla niego swoje pośladki.

Jak tylko wyszedł do pracy szybko zaczęłam włączać jego kolekcję filmów. Nigdy wcześniej jej nie widziałam. „Lane pośladki, Domina i jej słudzy, Analne dominacje” W każdej scenie było okropne lanie, rozszerzanie pośladków i wkładanie tam rurki wielkości palca i wlewanie płynu. „Lej tylną dziurką niewolniku, Daj swoją nędzną pałę pod pantofelek Pani” Wyłączyłam. Serce mi kołatało, zadawałam sobie pytanie, z kim ja żyję? Co teraz się stanie z naszym seksem?

Minęło kilka dni myślałam, że wszystko wróci do normy, mąż dłużej pracował i nie miał siły i chęci nawet na obciąganie! Do czasu, gdy nie nastała niedziela. Ubierałam się jak zawsze do kościoła. Dbałam o swoją elegancje. Wszedł złapał mnie od tyłu i przez szyję przerzucił mi ów czarną apaszkę! Woń jego fiuta i śladowe zaschnięte ilości jego spermy obejmowały moją szyję.
- Kochanie to twój znak przywiązania do mnie, żebyś pamiętała, do kogo należysz.
Udałam, że to żart. Odkręciłam się i wyszłam na mszę, ale w sercu wiedziałam, że się od tego nie uwolnię, mój mąż pragnie mnie zdominować!

Następnego dnia jak tylko wyszedł do pracy włączyłam jeszcze raz jego dobrze skrywane produkcję, nie mogłam już tak żyć w gestach pochodach i kłamstwie, a co jeśli zapragnie znaleźć sobie inną suczkę?

Odwiedziłam jeden z budowlanych hipermarketów kupiłam taśmę izolacyjną, sznur bieliźniany i folię strech. Chciałam być dokładnie taka jak na filmie! Miałam godzinę pozbyłam się całego swojego ubrania zwinęłam dywan odsunęłam łóżko i zaczęłam samozwiązanie! Łatwo poszło z nogami w kilka chwil nagie kostki były złączone do siebie. Zaczęłam owijać się folią, idealnie przywarła do moich piersi, właściwie z nich stworzyły się pewnego rodzaju placki a jakie suteczki mocno przywarły do materiału. Na koniec utworzyłam ustami kilka kółek z taśmy izolacyjnej wsadziłam je sobie do ust a resztę izolacji odrzuciłam na bok. Złapałam za przerzucony sznur i schowałam głowę między kolanami przywiązałam sobie do nogi. Miałam tylko problem z rękami nie udało mi się ich idealnie związać, dlatego usiadłam na nich pośladkami i takiej pozycji czekałam na nadejście męża. Wcześniej zostawiłam kartę tuż przy swoich paznokciach.

„Masz pięć dni, jeśli przez ten czas zdołasz mnie do swoich zboczeń przekonać będę wierną suką, jeśli nie odchodzę na zawsze, bo nie potrafię żyć z człowiekiem, o którym po tylu latach nic nie wiem. Zgadzam się na lanie zasłanianie oczu, gwałty i wiązania daje ci naprawdę wolną rękę!”

Maż przyszedł w miarę punktualnie wchodząc do pokoju wypuścił z ręki całą korespondencję, jaką trzymał w ręku. Podbiegł szybko do mnie zaczął mnie rozwiązywać, myślał, że stałam się ofiarą napadu dopóki nie zawiesił wzroku na telewizorze, gdzie aktor przywiązywał długie włosy kobiety ubranej w bodylateks do nóg i urządził z niej swoistą kołyskę! Pokazywałam mu oczami kartkę. Wziął w rękę, zaczął czytać i coraz bardziej rozświetliły mu się oczy, a na twarzy pojawiał się uśmiech, choć mówił, żebym się nie wygłupiała, dała sobie spokój rozwiązał mnie i położył na łóżku, ale w środku krążyła mu adrenalina. Zajął się zakupami, domowymi sprawami, kiedy wrócił ja naga siedziałam na środku pokoju z zasłoniętą taśmą izolacyjną twarzą. Przede mną znów znalazł kolejną karteczkę!
„Użyjmy mnie”

To było dla niego zbyt wiele, podszedł do szuflady wyjął ze skarpetek swoją witkę i przyłożył do moich sutków. Z całych sił zerwał z moich ust taśmę izolacyjną i zapytał:
- Kim jesteś?
- Nie mam imienia, choć wabię się suka!
- Wykorzystam ten czas, który mi dałaś, ale jeśli ci się nie spodoba, nie proś mnie więcej o łaskę nie przychodź już do tego mieszkania wtedy jesteś zwolniona!
- Niech suka patrzy, kiedy do niej mówię! Mówił i kręcił swoją witką między moimi małymi paluszkami
- Jeśli, cokolwiek będzie suce się działo, coś zagrażało zdrowiu, albo życiu, gdy suka nie będzie mogła już wytrzymać wystarczy, że zawoła mnie po imieniu! A wtedy przerwiemy zabawy i wrócimy przytuleni na kanapę.
- Niech Pan nie będzie taki litościwy, nie dam się złamać i wiele wytrzymam!
- Zobaczymy suczko, zobaczymy – to były jego ostatnie słowa tego dnia, jakie usłyszałam. Wieczorem, gdy chciałam położyć się do łóżka. On zagrodził mi drogę wskazał palcem podłogę i wyciągnął z pod niej dywan, który sam jeszcze niedawno rozłożył. Już myślałam, że pójdzie spać, a on włączył telewizor i zamiast meczu przeszedł do swojej ulubionej produkcji filmowej. Teraz bez pruderii, bez niczego, zsunął slipy i zaczął się masturbować! Położył na mnie nogi i przekręcił w taki sposób, aby każda moja pierś była podpórką pod jego szorstkie pięty. Gdy odwracałam głowę i chciałam spać on mnie kopał i szturchał przekręcając głowę w kierunku jego fiuta. Widziałam jak mu urosły jaja, jaki wielki zrobił się korzeń, podniecił się, gdy na filmie Domin wciskał dwa wibratory związanej blondynie, specjalnie pod takim kątem, aby łączyły się i spotykały przy cienkiej ściance oddzielającą jej pochwę i otwór analny. Poczułam kroplę on na mnie tryskał, na buzię na włosy nawet sperma spływała mi do nosa i przytrzymał mnie nogami jak swój dywanik, gdy cos we mnie się odezwało i próbowałam się wyrwać. Wskazał ręką podłogę, zrozumiałam i przypomniałam sobie, do czego się zobowiązałam przede mną jeszcze pięć dni uległości.

Dzień 1

Poczułam straszliwe zimno, od razu otworzyłam oczy. Myślałam, że to sen, ale on polał mnie zimną wodą z wiadra. Chciałam ruszyć rękami i nogami, ale były spętane ów sznurkiem bieliźnianym, który jeszcze niedawno sama kupiłam. Ręce miałam zawiązane do szyi nogi do dolnej poręczy łóżka, a mąż siedział na mnie cały goły.
-Zawsze chciałem zrobić to suce?
- Co Pan chciał zrobić?
- Wypieprzyć ci cycuszki!
Złapał w dwie ręce moje niewielkie piersi i ściskał z całych sił do siebie a siedząc mi na żołądku poruszał swoimi biodrami tak, że fiut w nich idealnie pracował. Nasmarował swoja pałę oliwką, żeby miała jeszcze więcej poślizgu.
- Boli, musi! Masz takie małe, a dziurka dla fiuta musi być ścisła inaczej się nie spuści! Przerwał na chwilę, nie wiem skąd on miał takie sposoby, ale dokładnie ścisnął moje cycki wędkarską żyłką. Okręcił jeden kawałek wokół lewego suteczka to samo zrobił z prawym, a na środku między nimi przymocował sobie drewnianą rączkę! Moje cyce były jak torebka. Gdy podnosił go góry rączkę szły w górę całe sutki wraz z nimi szczypała mnie skóra na cyckach a on trzymał do góry i zaczął ostro pierdolić!
Dochodził mruczał, mówił coś, że lubi bawić się ciałem suki! Zapędził mnie do obowiązków domowych kazał wylizać podłogę, wyczyścić językiem jego buty!
- Mam dla suni niespodziankę krzyczał!
Rzucił mnie na plecy i zakładał na kolana coś podobnego kształtem do ochraniaczy dołączył do tego obejmy na kostki, uda i cieniutki błyszczący łańcuszek!
- Jesteś suką i tak też będziesz poruszać się po mieszkaniu!
Rzeczywiście nie mogłam wstać położyć się obejmy połączone łańcuchami pozwalały mi tylko chodzić i funkcjonować na czworaka. Tak też oparta spałam o ścianę.

Dzień 2

W ogóle nie czułam czy mam kończyny czy nie. Myślałam, że mnie rozepnie przykucnął z tyłu wprost za moją dupą zaczął masować delikatnie paluszkami palców, za chwilę poczułam pieczenie i ból! On miał pejcz!
- Dupa nie jest do siadania, dupa należy do twojego Pana tylko on ma dotykać jej powierzchni. Złapał mnie za tułów i przeniósł lokując tuż przed telewizorem.
- Popatrz suko zrobiłem ci własną zagrodę – śmiał się Pan patrząc na mnie. Nie wierzyłam własnym oczom on zaczął skręcać mały drewniany płotek zostawiając mi może kilkanaście centymetrów przestrzeni. Ogrodzenie sięgające do bioder zupełnie wystarczyłoby w obejmach i łańcuchach się nie móc się wydostać. Cały dzień przesiedziałam w tym trochę więcej niż metrze kwadratowym.
Na koniec dnia pojawił się złapał mnie za głowę obcałował wsadzając swój język w moje usta i rzucił mi nocnik!

Dzień 3

Pod moją twarzą wylądowała micha wody, miałam taką suchość w ustach, że syciłam się i piłam jak psiak językiem i otwartymi ustami wciągając wszystko, co znajdowało się w misce. On tym czasie wiercił jakąś dziurę na suficie i wkręcał w kołek hak. Nie dość, że łańcuchy miałam na biodrach łydkach i udach to on zaplątał mi jeszcze na szyi i sztywno naciągnął tak, że trzymały w bezruchu moją głowę!
- Pooglądaj sobie suko, z jakim szacunkiem szmaty podchodzą do swoich panów. Kiedy zamykałam oczy nie chciałam na to patrzeć on podszedł bliżej złapał za moje rzęsy i za nie pociągnął do góry. Był bezlitosny w powieki włożył mi zapałki! Chcąc niecąca musiałam wchłaniać obrazy, a on siedział za mną i bez przerwy bez wytchnienia palcem wskazującym u ręki poruszał w mojej szparce do góry do dołu.
- No proszę suka potrafi mieć cieczkę!
Chyba spałam z zamkniętymi oczami

Dzień 4

Mąż zwijał swoje zabawki i łańcuchy w naszym mieszkaniu miała pojawić się moja mama! Kiedy zdjął ze mnie wszystkie łańcuchy i akcesoria i tak jeszcze przez dobre kilkanaście minut nie potrafiłam inaczej chodzić niż na kolanach. Trzymając mnie za włosy poprowadził mnie do garderoby. Akurat wyciągnął najgorszą sukienkę, jaką miałam i kazał się w nią ubrać! Nie podał ani biustonosza ani majtek, natomiast w ręku miał dziwne urządzenie. Pasek z metalowych oczek kilka gumek metalowych przewodów i bateryjka! Rozchylił moje płatki, przyznam, że było to dość przyjemne uczucie, ale szybko zamieniło się w ból, kiedy wciskał mi do pochwy jakiś długi plastikowy przedmiot podczepiając do niego kolejne przewody! Zasłonił wszystko sukienką i wypędził mnie do kuchni.
- Suka niech cos ugotuje, nie chce słuchać marudzenia mamusi!
Myślałam, że jak zawsze będzie obrażał moją matkę robił do niej dziwne umizgi, mąż, co mnie zaskoczyło mówił, ile pomaga mi w domu. Pokazywał polakierowany parkiet i zapiski, jakie niedawno pomagał mi przygotowywać do pracy.
- Kochanie, co tak długo siedzisz w kuchni, choć już do nas obiad nie ucieknie – mówiła mamusia
- Mam coś, co mamę zainteresuje, mam taki guziczek, który przywołuje moją cudowną żonę!
- Wiedziałam, że jesteś konstruktorem i inżynierem mechaniki, ale że takie sprytne rzeczy wymyślasz!
- A co się stanie jak nacisnę?
- Niech mama się nie krępuje – powiedział
- To nie jest nic złego po prostu wzmacnia między nami komunikację.
Kiedy moja matka nacisnęła czerwony guzik ugięły mi się kolana poczułam jak coś niemiłosiernie szczypie mnie w cipę, a za chwilę zaczyna przyjemnie wibrować. Raz dawało mi ból raz rozkosz. Słyszałam jak ustrojstwo brzęczy między moimi nogami. Najgorsze było to, że ona włączała i wyłączana ruszyłam jak najszybciej i weszłam do pokoju ze sztucznym uśmiechem.
- Eh jakim wy jesteście poukładanym małżeństwem. Kociaczku powinnaś się cieszyć, że masz takiego męża rozumiecie się naprawdę bez słów, niepotrzebnie byłam niespokojna.
Mąż trzymał pilota i znów wcisnął guzik. Ledwie, co odprowadziłam matkę do drzwi i osunęłam się po nich raz jęcząc z rozkoszy, raz z bólu. Wyłączył!



Dzień 5

- Ubierz się ładnie suko idziemy na miasto!
- Możesz zrobić sobie makijaż założyć pantofelki mam tylko jeden warunek musisz założyć bluzkę z kołnierzykiem!
Siedziałam w łazience, kończyłam swój makijaż, mąż jak nigdy dziś mnie nie torturował nie dawał żadnego bólu był nawet do zniesienia. Choć co chwila podchodził z tyłu podwijał mi spódnicę i odsuwał majteczki w dół i delikatnie klepał po nagich pośladkach. Robił to cyklicznie, co 4-5 minut. Jak długo nie przychodził, aż się oglądałam dlaczego go nie ma cieszyłam się, że mam takie zainteresowanie moim ciałkiem. Jechaliśmy dobre pół godziny do innego miasta nagle zatrzymaliśmy się przed sklepem z całkowicie czarną nieprześwitującą witryną.
-Choć suko idziemy ci kupić pierwszą w życiu obrożę!
Chciałam się wycofać krzyknąć do męża po imieniu, ale w progu stanęła już ekspedientka.
- Jak miło ujrzeć w naszym sklepie tak ładnie ubraną sukę! Rzadko masterzy pozwalają na taki porządny ubiór, musisz być wdzięczna swojemu Panu, sama bym chciała mieć takiego
Kiwnęłam głową i uśmiechnęłam się gdzieś w duszy do siebie.
- Poprosimy obrożę dla suki
- Najpierw muszę coś o niej wiedzieć i znać jej preferencję! Pozwoli to dobrać jak najlepszą! Odpowiadała ekspedientka.
- Suka idealnie sprawdza się w obowiązkach domowych, jest odporna na ból, wygrała nawet ze snem. Nie potrafi jeszcze do końca wejść w konwersację z Panem, ale nie sprawia zawodu i nie odmawia wypełnienia woli. Nie zamieniłbym jej na żadną inną nawet z jej wadami!
Słuchałam jego wypowiedzi jak zamurowana, nie wiedziałam, że on ma o mnie takie mniemanie poczułam się wyróżniona, lepsza w moim sercu zagościło ciepło, jakiego dawno nie czułam. Wiedziała, że mu na mnie zależy!
- Proszę schylić głowę przymierzymy czy pasuje objętość!
Czułam jak rzemyk zapina mi się na szyi jak do skóry przylegają metalowe nity.
- Duża klamerka i trzy okrągłe nity z przodu to już jest przepych jak na obrożę mówiła ekspedienta. Ten model przeznaczony jest dla wartościowych suk z przejawem wyższej kreatywności. Idź pocałuj Pana w rączkę, że decyduje ci sprezentować taką obrożę.
Myślałam, że kobieta żartuje, ale ona na mnie patrzyła i wskazywała wzrokiem na dłoń męża.
- Idź suko tak nakazuje etyka! Pierwszy raz czułam się przymuszona psychicznie prawdziwa znawczyni podpowiada mi, co powinnam zrobić w takiej sytuacji, nie mogłam zawieźć męża. Podeszłam bliżej padłam na kolana i czule pocałowałam go w dłoń.
„Dziękuje ci Panie, jestem zaszczycona”

Nawet nie zauważyłam jak zleciało pięć dni ultimatum, jakie postawiłam mężowi dowiedziawszy się o jego upodobaniach. Wczorajszego wieczoru czułam się jak nigdy. Mój Pan dokupił jeszcze do smyczy obrożę wracając skręciliśmy do lasu. Już w samochodzie zdarł ze mnie wszystkie ciuszki otworzył przypiął dwumetrową smycz do oczka umiejscowionego na mojej szyi i wyrzucił siłą z samochodu. Toczył się wolno, a ja musiałam biec obok pojazdu. Potykałam się o kamienie, kaleczyłam sobie stopy, ale się nie poddawałam. Uważałam, że moja porażka będzie uderzać w niego, coś we mnie pękło, coś we mnie się zmieniło pragnęłam by był zadowolony. To jak później wyciągał igły leśne z moich brudnych stóp według mnie było naprawdę piękne.

Obudziłam się rano, nawet nie zauważyłam jak zdjął mi obrożę, leżała teraz obok ze smyczą, a on stał z walizkami na środku mieszkania już spakowany.
- Minął czas umowy – czuję, że będziemy musieli się pożegnać już się spakowałem. Przepraszam, jeśli sprawiłem ci zbyt wiele upokorzenia, zbyt wiele bólu i krzywdy, nie wiem czy cię przekonałem, ale dawałem ci siebie swoje fantazje i pomysły.
- Panie
- Już nie jestem twoim Panem możesz bez konsekwencji mówić do mnie po imieniu.
- Weź proszę mnie ten ostatni raz, żebym o tobie nie zapomniała!
Ulitował się nade mną dotykał moich włosów gładził palcami po szyi. Przechodziły mnie dreszcze, kiedy tak delikatnie tak przyjemnie rozpinał guzik po guziki koszulki tym razem nie łączył piersi do siebie a ssał ją każdą oddzielnie, nie gryzł a wyciągniętym językiem po prostu lekko się o nie ocierał. Robił kółka wokół mojego pępka delikatnie paznokciami drapał po plecach. Otwierał usta i wsuwał w nie każdy następny kawałek mojego ciała. Położyłam się przykurczyłam nogi i patrzyłam jak powoli zsunie moje majtki centymetr po centymetrze po łydkach jak najpierw przykłada nos do cipki by ją powąchać, a dopiero później próbuje jej soczków i przełyka je razem ze śliną. Złapałam jego penisa w dłoń i samym żołędziem pocierałam swoją łechtaczkę, wkładałam tylko róż do cipki i wyjmowałam, co spowodowało, że żyły na jego prąciu zrobiły się jeszcze większe! Odepchnęłam go i ułożyłam się tyłem tak, że płatki cipki delikatnie zwisały mi w dół. Kołysałam nimi kusząc go a on wyraźnie nie mógł się opanować już miał go włożyć do środka, kiedy powiedziałam.
- Panie proszę uderz moje pośladki pokaż im, na co zasługują
- Panie proszę pociągnij mnie ostro za włosy aż niektóre zostaną w twojej boskiej dłoni wraz z cebulkami
- Błagam ściśnij moje piersi niech szczypią uwielbiam, gdy twoja męskość między nimi gości
- Jestem twoją suką! Włóż mi z powrotem obrożę!
Za tę wiadomość podziękował(a): Sentaaa, magnolia, maniks61

Odpowiedź:Tresura żony 02/22/2011 06:00 #2533

  • S_ALFA
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 18
  • Oklaski: 1
super!

Odpowiedź:Tresura żony 05/19/2011 06:23 #9098

  • amenhotep 4
  • Online
  • Fresh Boarder
  • Posty: 16
  • Oklaski: 4
WITAM
Jestem brdzo .... hmmm pod wrążeniem tego opowiadania. Jeśt za pewne mrzeniem mężów, którym takie zniewolenie żony bardzo by odpowiadało. Opowiadanie jest na prawdę fantastyczne.
Ze swej jednak strony jestem ciekaw czy dominujący (ona, on) potrafi napisac opowiadanie w którym nie ma odczuć strony uległej. Ta form jest niebywale trudna , a z drugiej strony prosta jak drut, ponieważ "wystarczy" tylko opisać strach jej oczu, jęk jej ust, krzyk jej gardła , konwulsje ud, ilośći lepkość nektaru spływającego po udach, koloru cial po każdym uderzeniu.
Pozdrawiam.
Szakal.
Ps. a może gdzieś tu jest takie opowiadanie.

Odpowiedź:Tresura żony 05/21/2011 17:53 #9298

  • Edmund
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 6
  • Oklaski: 0
Z mojej strony, mogę dodać, że opowiadanie całkiem zgrabnie odzwierciedla marzenie żony, która pragnie być zniewolona (choć to kwestia osobistych upodobań). Pomijając może fragment o biegu za samochodem. Chociaż, jeśli Pan ma takie życzenie, raczej nie ma jak odmówić

Odpowiedź:Tresura żony 05/24/2011 15:51 #9589

  • Pablo
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 17
  • Oklaski: 1
Bardzo przyjemne opowiadanie, oby więcej takich żon które odkryją w sobie to coś

Odpowiedź:Tresura żony 06/14/2011 03:52 #12639

  • poprostu
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 16
  • Oklaski: 0
Piekne opowiadanie
Chcialabym byc na jej miejscu
Szkoda ze moj m nie jest taki tworczy
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: admin, admin2
Wygenerowano w 0.58 sekundy

suka na telefon
domina na telefon