Wieczorem jak zwykle usiadłam do komputera i zaczęłam przeglądać pocztę z całego dnia.
W towarzystwie spamów, ofert salonów spa, a nawet viagry bez recepty znalazłam powiadomienie o otrzymaniu wiadomości prywatnej na portalu bdsm.org.pl. W profilu nie posiadałam żadnego zdjęcia wolałam być anonimowa, pracuje w instytucji użyteczności publicznej dlatego moje rozpoznanie mogłoby być wręcz katastrofalne do rozwoju kariery. Ludzie nie rozumieją, że sztuka bdsm to piękno i setki tematów tabu do okrycia to nie dewiacja, a sposób na odnajdywanie rozkoszy. Zastanawiałam się któż to może być, nie dawałam żadnego ogłoszenia, nie szukałam niewolnika, a w polu informacji osobistych wyraźnie napisałam „Wymagająca, kochająca s/m, zawzięta, przestrzegająca praw etyki, perwersyjna i nieosiągalna!” Taki opis dotąd odstraszał potencjalnych amatorów erotyki, którzy podniecają się widokiem dominy w szpilkach i pończochach, a gdy dochodzi do umówienia terminu spotkania, zawijają ogonki i uciekają w rzeczywistość do żony i dzieci, którym tak naprawdę powinni poświęcić uwagę. Niestety widać nie wszyscy!
Na mojej skrzynce widniała wiadomość bez formy bez składni, porostu krótkie wyrazy„uwielbiam ostre suki kopiące pośladki, napisz jak wyglądasz, opisz swoje ciało, a mogę być twój” Całkowicie zbulwersowałam się! Piszę na forum próbuje przekazać jak najwięcej prawd moralnych, które nauczyło mnie doświadczenie, pomagam w sytuacjach wątpliwych, gdy osoba dominująca nie wie ja przeprowadzić niewolnika przez strach i ból, a tu pisze człowiek, który pojmuje domine jako lateksową kukłę, gdzie przez dziurę w nylonie powstaje otwór dla penisa. Zelziłam się i zamknęłam całkowicie przeglądarkę pozostawiając wiadomość bez odpowiedzi tym samym zawołałam swojego psa do nogi.
„Pani czuje się zmęczona? Co mogę uczynić dla Pani?” – Powiedział niewolnik
Nie odpowiadałam siedziałam zamyślona w fotelu i pantofelkiem uderzałam jego prącie raz po razem trącając żołądź. Poruszał się pod wpływem delikatnych kopniaków od uda do uda.
Na chandrę najlepsze są zakupy! Pomyślałam
- Idziemy na zakupy psie, będziesz nosił paczki za Panią. Oznajmiłam niewolnikowi.
Popatrzyłam na swojego kundla jeszcze raz, wiedziałam, że jest podobny do człowieka, który napisał do mnie wiadomość za pośrednictwem portalu. On jest ze mną tylko po to by odebrać wszystkie praktyki, zacisnąć żeby przetrzymać chwile chłosty by wreszcie móc podtykać mojego ciała, wejść w rozgrzaną waginę…czułam, że sesje robią się takie podobne, a ja pragnę by odkrył tą przyjemność w bólu by zamiast skórzanych pasków na jelcach czuł rozkosz i coraz większe ciśnienie napływające do jego prącia. Oszukiwał, że kocha s/m! Udawał uległego, a ja znów uwierzyłam, znów wiązałam z kimś nadzieję! Skończyłam swoją bitwę z myślami!!!
- Nadstaw rękę, trzymaj siatkę, czekaj przed przebieralnią – rozkazywała
W sklepie odzieżowym biegał jak oszalały, gdy długo nie wychodziłam z przebierani dopasowując sobie suknie wieczorową klął pod nosem, marudził myślał, że tego nie słyszę!
- Czy pies śmie mieć jakieś niuanse?
„Pani ludzie się na nas patrzą, biegam za Panią jak pachołek noszę, w rękach dziesiątki ubrań, a Pani i tak nie dokonała żadnego wyboru”
- Od kiedy pies śmie popędzać Panią, od kiedy pies będzie dyktował pani czas jaki ma spędzić w sklepie?
Ktoś szedł obok, uśmiechnął się słysząc naszą rozmowę, zaśmiał się, że z takimi to trzeba ostro. Nie zastanawiając się podniosłam rękę i spoliczkowałam niewolnika w miejscu publicznym, podniosłam dłoń i pokazałam mu wyjście ze sklepu. Zrozumiał, że jest zwolniony ze służby, zbytnio nie protestował, nawet się nie pożegnał dostał moją kobiecość dziesiątki razy!
Miałam dość ludzi, którzy dla seksu są w stanie zrobić wszystko. Wróciłam do domu otworzyłam ów portal, i spontanicznym odruchem zaprosiłam psa z prywatnej wiadomości. Byłam pełna złości, którą pragnęłam wyładować napięcie, pokazać kolejnemu nic niewartemu mężczyźnie, że służba dla swojej Pani jest zaszczytem, honorem i przyjemnością, że słowa Pani mają być zrozumiałe i wykonywane. 5 minut przyjemności dla niego godzina dla mnie taka była moja dewiza. Postanowiłam udowodnić mężczyźnie, że relację z dominą to nie seks i zwykłe wepchnięcie chuja do szparki, wiedziałam już jak rozpoznać egoistę i zniszczyć w zalążku jego mizerną wartość.
Spotkanie akurat nałożyło się na moją przeprowadzkę do nowego mieszkania. W pokoju stało tylko łóżko, w kuchni nie było wszystkich mebli, toaleta także była nie kompletna. Prawdziwa domina nigdy nie wita niewolnika nie przygotowana dlatego włożyłam na siebie gorset, stringi i kozaki do kolan na to wciągnęłam płaszcz i otworzyłam drzwi nieznajomemu.
„Pani jestem o czasie, proszę o przyjęcie na osobistą audiencję”
Zdziwił mnie jego ton, żaden pies, z którym praktykowałam współżycie jeszcze nie wykazał tyle kreatywności.
- Pies źle stanął przed swoją nową Panią, jest niegodny przyjęcia – trzasnęłam drzwiami
Znów odezwał się dzwonek
- „Pani wiem, że jestem nikim w porównaniu z twoim umysłem ciałem i pragnieniami, pozwól być tą cząstką która będzie mogła przysłużyć się twojej rozkoszy”
Wysłuchałam, psa trzasnęłam drzwiami i udałam się do swoich zajęć. Kilka godzin później wychodząc na zakupy w progu zobaczyłem psa klęczącego z głową opartą o moje drzwi. „Pani klękam przed twoim obliczem i proszę o przyjęcie mnie jako narzędzia w służbie twojej rozkoszy!„
Podeszłam bliżej złapałam go za włosy kierując jego wzrok w moje oczy, nie śmiał długo patrzeć odwrócił wzrok wbijając go w podłogę.
- Wejdź pani udzieli ci audiencji i wysłucha, co masz jej do zaproponowania. Każde twoje zająknięcie będzie karane. Pani wychodzi na chwilę jak wróci masz czekać na kolanach inna forma poruszania się przy pani jest zabroniona! - powiedziałam
Pies wszedł na kolanach do pokoju, ja natomiast udałam, ze wychodzę do sklepu trzaskając drzewami jednak dalej stałam w przedpokoju. Odczekałam kilka chwil i ukradkiem zerknęłam za futrynę. Pies miał czekać na kolanach, jednak nie czeka w pokorze, co on robi? Dlaczego zdejmuje bluzę, koszulkę? Nowo poznany pies sam rozbierał się w moim pokoju!
W drodze ze sklepu rozmyślałam, czy to jest gra kolejnego napalonego faceta, których miałam już chyba z dziesięciu, czy naprawdę udało mi się znaleźć lojalnego, pokornego sługę wiedzącego co znaczy słowo uległość. Przez wszystkie złe doświadczenia mężczyzn spotykających się dla zaspokojenia swojego członka i oddania spermy na nogi pokryte lateksem zatraciłam swój zmysł. Postanowiłam urządzić nowo poznanemu niewolnikowi taką sesję jaką nigdy nie przeżył, sprawdzić czy wyciągnie wnioski i podniecenie z fetyszy, odbierze s/m jako przyjemność, a nie ból konieczny. W głowie układałam sobie najczarniejsze scenariusze!
W pokoju było słychać dźwięk moich kozaczków niewolnik czekał na środku cały nagi ręce miał założone na karku, klęczał na całych kolanach z głowa pochyloną w dół.
Podeszłam bliżej czubkiem buta sprawdziłam sztywność jego penisa i nie zawiodłam się nawet się nadawał! Stojąca pała z dużym twardym wypełnionym worem.
- Co pies ma do powiedzenia Pani? Dlaczego odważył się uklęknąć nagi w moim pokoju i pokazać się Pani bez ubrani nieproszony?
„Pani chciałem ukazać ci pełną pokorę, pokazać, że nie boje się upokorzenia płynącego z nagości”
- A co ma znaczyć psie stojące prącie między twoimi nogami, dlaczego sam żołądź wysunął się ze skórki?
„Pani jesteś piękną atrakcyjną kobietą o cudownej linii nóg pięknych kostkach i ciele, jakiego mogłyby ci zazdrościć inne, wybacz mój męski odruch, ale to efekt twojej atrakcyjności”
Stanęłam przed niewolnikiem zrzuciłam płaszcz na podłogę nogę oparłam o jego ramię, specjalnie przybliżyłam waginę pod jego pysk, aby czuć oddech wypływający z jego suchych ust. Wyraźnie poczułam szybszy puls, powietrze z nozdrzy wypływało coraz intensywniej mocniej docierając do mojej szpary!
- Podoba ci się, chciałbyś ją dotknąć wejść w nią, włożyć swoje prącie i ocierać się o ostatnie ścianki? – zapytałam nowego niewolnika
- Nie milcz, nie myśl, mów co czujesz?
- Nie podoba ci się moja cipka?
Uderzyłam psa w polik, aż twarz usunęła się pod wpływem naporu mojej otwartej dłoni!
Jego głowa znów wróciła między moje uda, wzrok znów spoczął na lekko lśniącej waginie!
„Pani żaden nie oparłby się jej wdziękom, jeśli tylko byś wyraziła taką wolę mógłbym dać ci każdą część swojego ciała” - odpowiedział
- Psie unikasz odpowiedzi. Zapytam prościej, chciałbyś dostać moją waginę? Włożyć w nią swoją pałę, połączyć narządy płciowe, czy to takie trudne w rozumieniu, czy chcesz, aby Pani zaczęła mówić slangiem?
Popchnęłam mężczyznę całkowicie na podłogę, leżał na plecach i miał wzrok spuszczony w dół, nie śmiał patrzyć mi w oczy wypowiadając po cichu odpowiedź
„Chciałbym Pani” – wyszeptał
Położyłam podeszwę na jego tworzy i wycierałam ją jak o wycieraczkę!
- Głośniej psie Pani nie słyszy twojego skamlania!
„Chcę ja dostać chce w nią wejść, chcę rozkoszować się jej wnętrzem”
Zdjęłam podeszwę z jego twarzy rozkraczyłam nogi i powoli schylałam się swoimi biodrami w kierunku jego stojącego penisa. Wisiałam kilka centymetrów nad główką jego pały! Osunęłam się jeszcze niżej by jego skórka stykała się z delikatnością skóry płatek, czułam jak przeszedł go dreszcz jak kołatało nim podniecenie, jak lekko unosi biodra by bardziej przytulić fiuta do mojej szpary. Był już pół żołędzia we wewnątrz, kiedy zaczęłam z całych sił ściskać go po skórze jaj, widać to mu nie przeszkadzało trochę jechał, ale jeszcze bardziej wysilał się podnosząc biodra, jęczał ale chciał zgłębiać rozkosz i to mi się bardzo podobało. Jedną ręką ściskałam skórę wora, drugą złapałam go za sutek, a on wytrzymywał dążył do przyjemności, widziałam po jego oczach że sprawia mu to niecodzienną frajdę on wyciągał przyjemność z bólu! Bawiłam się tak dobre kilka minut, aż na jego prąciu pojawiły się widoczne żyłki, był u granic podniecenia, aż lekko białe płyny małymi kropelkami wypływały z jego prącia! W końcu z pełnym impetem usiadłam na jego penisie, poczułam aż zapełnił mi całą pochwę. Był przy tylnych ścianach dając mi ogromną przyjemność. Nie przestawałam ściskać jego penisa i dawać mu przyjemności. Wystarczyło kilka ruchów i poczułam jak niewolnik wyję z przyjemności jak wypełnia mnie jego sperma rozlewając się dokładnie po wnętrzu. Wypływała na zewnątrz po prąciu, a ja ujeżdżałam niewolnika z portalu póki jego pała całkowicie nie opadła. Patrzył na mnie ze zdziwieniem, zupełnie nie rozumiał, o co chodzi! Zazwyczaj to niewolnik musi zapracować sobie na przyjemność, podjąć wiele prób i czynności w imię rozkoszy Pani, czasem mijają tygodnie zanim dostąpi zaszczytu penetracji, a tu dostał wszystko co najpiękniejsze dla mężczyzny zaledwie co po kilkudziesięciu minutach zabawy!
Wstałam jeszcze kilka razy podeszwa kozaka podeptałam jego jaja by zapamiętać tą chwilę jako ostatnią, wzięłam w ręce jego ubrania i rzuciłam pod drzwi wejściowe.
- Wynoś się psie, dostałeś to, czego najbardziej pragnąłeś!
Nie chciałam żyć już w kłamstwie i udawanej służebności w imię moich pragnień, wolałam stłumić to w zalążku wynieść przyjemność z chwilowej konwersacji i zakończyć obłudę!
,Ale, Pani dlaczego?” pytał niewolnik
- Wynoś się! Wrzeszczałam
- Dostałeś to, czego pragnąłeś, otrzymałeś to, o czym mówiłeś, wszedłeś w nią, wypełniłeś jej wnętrze!
Niewolnik dalej nie rozumiał, dlatego podeszłam do niego uderzyła z otwartej dłoni w twarz i wskazałam palcem drogę do wyjścia!
Szedł na kolanach powolnie, co kilka centymetrów stawał i oglądał się patrząc na mnie, spuszczał głowę i znów kierował się w stronę wyjścia.
- Szybciej psie nie chcę oglądać twoich mozolnych ruchów
Klęczał w przedpokoju patrząc na moje oblicze. Chciałam o tym wszystkim jak najszybciej zapomnieć zajęłam się domowymi obowiązkami i przygotowaniem do remontu, sprzątałam w kuchni nastawiłam pyzy. Kiedy zajrzałam z powrotem do przedpokoju on tam był! Klęczał głowa przyciśniętą do podłogi!
- Rozkazałam ci wynosić się! Czy nie słyszałeś?
„Pani nie wyjdę, będziesz musiała mnie usunąć siłą”
- Dlaczego Pies jest nieposłuszny?
„Pani okazałaś m tak wielką łaskę nie opuszczę ci póki nie zadowolisz się swoim niewolnikiem”
Zdumiały mnie jego słowa, mimo że dostał to, o czym marzy każdy facet, a on upierał się przy służbie dla mojej osoby. Nie to nie możliwe zadawałam sobie pytania w myślach, prawdziwa uległość nie istnieje, zginęła w czasach, gdy skończyło się niewolnictwo. Móje doświadczenia były tak negatywne, że nie mogłam uwierzyć nawet naocznej sytuacji! Postanowiłam zastosować tak perwersyjne praktyki, po których sam niewolnik szybko wymyśli pretekst i opuści miejsce gdzie jest mu źle i nie wygodnie, dokładnie tak jak każdy facet!
- Pani przemyślała twoją ofertę i doceniła twoje zaangażowanie niewolniku, jak zdążyłeś zauważyć moje mieszkanie jest w trakcie gruntownego remontu. Niedawno kupiłam tą nieruchomość wcześniej urządzały się tu libacje alkoholowe, dlatego ściany są tak odrapane i nie ma elementów wykończenia. Ty będziesz moim najważniejszym brakującym przedmiotem! Prywatna ubikacją!
- Łazienka to jest twoja nowa buda. Tam będziesz sypiał i mieszkał, czekał póki Pani ciebie nie wezwie. A kiedy wejdę załatwić potrzebę fizjologiczną twoja głowa musi być dokładnie w tym miejscu gdzie dochodzi główna rura ściekowa. Widzisz, o czym mówię będziesz moim brakującym kompaktem!
Patrzyłam na niewolnika, myślałam, że wyjdzie, że się cofnie on wyraźnie słuchał moich słów, skinął tylko głową i udał się w kierunku ubikacji! Nawet nie zapalił światła, wszedł i zamknął za sobą drzwi. Nie zrezygnował widząc że w ubikacji naprawdę nie ma spłuczku. Kilka szklanek coli przyspieszyło moją potrzeb fizjologiczną, gdzieś w głębi siebie nie mogłam się doczekać aż głowa niewolnika znajdzie się pode mną, pragnęłam by nie wytrzymał tego upokorzenia by wyszedł i zrezygnował wreszcie odkrył tak dobrze ukrywane swoje prawdziwe ja. Błysk żarówki zapalanej w ubikacji nie poruszył go ani na centymetr, on leżał na plecach w takiej pozycji, że głowa była idealnie wpasowana w rurę odprowadzającą szambo! Podeszłam, specjalnie ustawiłam się do niego tyłem by widział, jak ściągam do kostek najpierw swoje lateksowe błyszczące rajstopy, później koronkowe czarne strunki ciuszki oparły się na kostkach nóg tuż przy butach. Podsunęłam się bardziej i przykucłam tuż nad jego twarzą. Za chwilę z mojej brzoskwini wydobyła się pierwsza kropelka spłynęła po płatkach i rozbryzgła się uderzając o brodę niewolnika.
- Otwórz gardło niewolniku Pani ma dla ciebie ciepły prezent! – Krzyknęłam
Niewolnik nie otwierał ust, złapałam go za penisa i całych sił ciągnęłam skórkę do siebie!
- Otwieraj psie, łap do ust moje siki!
Chciał coś powiedzieć, ale nie zdążył strumień lekko żółtawego moczu zaczął wlewać mu się do ust. W kilka sekund wypełnił całą ich zawartość, a aż ulewał się na boki. Uderzyłam go w jaja, raz, drugi
- Połykaj, bo ci się ulewa! Pij! Innego płynu już dziś nie dostaniesz! Krzyczałam podniecona!
Dziwne uczucie, ale moja cipka sikająca na twarz niewolnika zaczęła swędzieć i drapać, robiła się rozpalona!
Jeszcze jedno uderzenie w jaja zmusiło psa do połknięcia moczu, skrzywił się, ale widziałem, że jest dumny z swojego wyczynu.
- Teraz wymyj mi językiem dziurkę, ma być wyczyszczona z każdej kropli, ma lśnić! – rozkazałam
„Pani, ale ona ocieka moczem”
- Śmiesz wątpić w moje rozkazy i im się przeciwstawiać?
Widać niewolnik przestraszył się mojego podniesionego tonu, widział, że jakikolwiek opór będzie dla niego równy zwolnieniem ze służby, wyjął nieśmiale język i dotknął cipki jakby chciał najpierw tylko spróbować jej smaku. Przesunął od łechtaczki po ansa czubkiem, przeszły mnie dreszcze i za chwilę kontynuował dalej.
„Nie Pani, dla mnie to zaszczyt rozkoszować się jej smakiem”
- Lubisz to robić Pani? Zapytałam
„Pani ma tak wilgotną, cudownie jak nektar z jej wnętrza zostaje mi na języku i wypełnia całe moje gardło”
Zaczęłam odczuwać coraz większe podniecenie, ale nie chciałam by kara dla niewolnika stała się długo trwającą nagrodą! Wstałam i wyszłam gasząc światło!
Zbliżał się wieczór, a niewolnik dalej czekał, aż Pani zechce skorzystać z toalety. Zaczęłam czuć, że ten mężczyzna jest inny, ale postanowiłam go poddać jeszcze jeden ostatecznej próbie! Prace domowe sprawiły, że moja cipka całkowicie była mokra od potu, ponadto na materiale zostało sporo soczków wypływających po ostatniej praktyce, ona nie przestała być podniecona. Znów postanowiłam skorzystać z mojej ubikacji!
Weszłam do środka i zdjęłam powoli majtki, widok ten wystarczył, żeby niewolnika maszt uniósł się do góry.
- Czas na pranie chodzonej bielizny – poinformowałam niewolnika!
- Otwórz pysk! – krzyknęłam
Widać pies nie za bardzo wiedział, o co mi chodzi, ale posłusznie otworzył swoje usta. Szybkim ruchem włożyłam tam przepełnione wonią majtki! Złapałam za jego brodę i zamknęłam w nich moje stringi.
- Przeżuwaj psie, wypierz je do czyta!
Robił to zbyt wolno, zbyt opieszale, musiałam go zmobilizować kładąc ostry czubek szpilki na jego jajach.
- Szybciej wysysaj z nich woń, rozkoszuj się smakiem!
Nie wytrzymałam musiałam mieć też wszystko co przyjemne moja wagina pulsowała! Podciągnęłam spódnicę stanęłam nad jego twarzą i szybko opuściłam mu się cipą na twarz.
- Mów jak ci dobrze – rozkazałam!
Zaczęłam unosić biodra lekko do góry by znów całym ciężarem opaść na jego mordę!
- Nie słyszę niewolnika!
Mężczyzna mruczał coś, próbował jęczeć, ale majtki i moja cipa przyciśnięta do jego nosa skutecznie hamowały dźwięki! Złapałam za jego sutka i zaczęłam ściskać z całych sił. Jęki się nasiliły, a jednocześnie pies otworzysz wargi i wpuszczał moje płatki do środka. Szorowałam waginą o jego twarz, wciskałam mu dziurkę w nos i mruczałam z przyjemności. Widziałam, że czasami nie może załapać powietrza, dlatego momentami na kilka sekund unosiłam pośladki. Jego fiut stał jeszcze bardziej niż wcześniej. Czułam, że dochodzę czułam jak wzbiera się we mnie orgazm jak trzęsie moim ciałem, zrobiłam sobie dobrze o twarz niewolnika! Po kilku minutach wstałam, widziałam jak leży bez sił, jak ma czerwoną twarz od mojej dziury i pośladków. Otworzyłam mu usta i wyjęłam majtki, usiadłam na wannie wyciągnęłam jedną nogę później drugą zakładając obślinione wyprane stringi na swoje biodra!
- Tam jest wyjście, jeśli ci źle niewolniku!!! – wskazałam ręką
Pies jeszcze bardziej przyłożył tył głowy do rury ściekowej, zacisnął ręce i oparł ciało na podłodze. Czyżby nie chciał opuścić Pani, czyżby naprawdę wiedział, co znaczy uległość i służba dla drugiej osoby?
„Dobranoc Pani, a gdy rano zechce Pani skorzystać z toalety ja tu będę czekał!” – wyszeptał niewolnik
Nie miałam już wątpliwości, uśmiechnęłam się gasząc światło w ubikacji. Udałam się do snu nie mogąc się doczekać poranka! Rano potrzeby fizjologiczne są zawsze większe!