Poznaliśmy się na czacie. Rozmowa szła nam wręcz modelowo. Fascynowaliśmy się nawzajem swoimi zainteresowaniami, Ania szukała silnego, zdecydowanego faceta, ja uległej Suki. Podczas rozmowy interesowały nas tylko konkrety, nawet nie spytaliśmy się jak wyglądamy.
Po kilku dniach klikania na gg umówiliśmy się na spotkanie. Uprzedziłem ją ogólnie czego może się spodziewać, bez żadnych konkretów. Była całkowicie początkująca. Nie wiedziała nawet, że istnieje coś takiego jak hasło bezpieczeństwa.
Podała mi swój adres, umówiliśmy się, że nie będę się krępował, poprostu wejdę jak do siebie.
Gdy już byłem na miejscu sprawdziłem tylko numer mieszkania i nacisnąłem klamkę. Wszedłem.
Rozejrzałem się, po prawej stronie na wprost był duży pokój. Skierowałem się w jego kierunku. Bez słowa wszedłem i zobaczyłem ją siedzącą na kanapie z głową spuszczoną w dół, krępowała się, bała, była zawstydzona. Teraz zobaczyłem jak wygląda. Sto sześćdziesiąt kilka centymetrów wzrostu, normalna budowa ciała, włosy wyglądające na naturalne, ciemne ale nie czarne. Wyglądała bardzo naturalnie, miała na sobie białą sukienkę trzymała złączone dłonie na kolanach. Nie wiedziała co się wydarzy.
hasło bezpieczeństwa to „węgiel brunatny” - powiedziałem w jej kierunku. Nawet nie uniosła głowy, kiwnęła tylko głową znacząco.
Położyłem dużą podróżną torbę na podłodze i zacząłem rozpinać zamek. Spojrzałaś w moim kierunku znacząco.
Wyjąłem duży gruby sznur i skierowałem się w jej kierunku. Zrozumiała, że nie będę się z nią patyczkował. Znacząco dałem jej znak by wstała.
Rozbierz się Suko
Bez słowa rozpięła sukienkę i okazało się, że pod spodem już nic więcej nie miała na sobie. Przygotowała się do spotkania.
Złapałem ją za lewą dłoń, potem prawą i skrepowałem kilkoma szybkimi ruchami z tyłu pleców.
Na kolana!
Związałem jej nogi w kostkach, teraz była już bezbronna. Ponieważ był to jej pierwszy raz oraz mieliśmy ustalone słowne hasło bezpieczeństwa to nie kneblowałem jej ust. Wiedziałem jednak, że jest zbyt przestraszona by się odzywać i cokolwiek mówić.
Wygląda na to, że będziesz dobrą Suką, ale na wszelki wypadek zostaniesz skarcona, by nie przyszło Ci do głowy odmawianie mi czegokolwiek.
Ok – powiedziała bardzo cicho
Podszedłem to torby, by wziąć oliwkę dla niemowląt. Następnie jednym palcem popchnąłem Sukę, domyśliła się o co mi chodzi. Jej twarz wylądowała na podłodze a wypięty tyłek zachęcał mnie do działania. Było jej niewygodnie, klęczała z głową na podłodze, nie mogła za bardzo się ułożyć, skrępowane ręce i nogi uniemożliwiały jej jakiekolwiek ruchy. Starała się utrzymywać w tej pozycji by mnie nie zawieść.
Polałem jej cały wypięty tyłek oliwką, rozsmarowałem po pośladkach i lałem w szparę, by spływała na odbyt i niżej do pochwy. Gdy pośladki już się błyszczały zapytałem:
Kim jesteś?
Nic nie usłyszałem. Dałem Suce siarczystego klapsa. Po chwili drugiego.
Kim jesteś?
Panie? - nie wiedziała co odpowiedzieć
Chcę usłyszeć kim dla mnie jesteś? - i otrzymała wtedy serię, lżejszych klapsów
Suką – wyszeptała ledwie słyszalnym głosem, dało się wyczuć, że nie powiedziała tego zbyt zdecydowanie
Odszedłem na chwilkę, wyciągnąłem z torby analny wibrator. Podszedłem do niej i go pokazałem
Będziesz to za chwilę miała w dupie! Ale najpierw powiesz mi kim jesteś!
Dostała serię niezbyt mocnych ale sugestywnych klapsów.
Kim jesteś ?
Jestem Twoją Suką Panie!
Jeszcze raz!
Jestem Suką, tylko Twoją, Panie jestem Twoją Suką!
Dobra Suka.
Słyszałem lekki szloch. Nie bolała ją dupa, łamała się jej psychika. Wcześniej tylko pragnęła uległości, ale teraz gdy się urzeczywistnia, coś w niej pęka. Wie, że nie ma już odwrotu, wie, że będzie robiła dla mnie wszystko. Nigdy nie skorzysta z hasła bezpieczeństwa.
Złapałem ją za pośladki i rozszerzyłem najmocniej jak się dało. Ukazała mi się wygolona, lekko ciemna dziurka analna. Polałem oliwką wibrator i delikatnie ale zdecydowanie wsadziłem w jej anal. Wiem, że nigdy tego nie robiła, obawiała się tego. Nie usłyszałem nawet jęku. Dzielnie przyjęła go w sobie. Czeka na nią teraz długa sesja bdsm. Wypełniona zarówno aktami uległości, karami jak i sexem.
Suka wie, że będzie jej dobrze.