Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Czy kontrolujecie uległe w internecie?
(1 przeglÄ…dajÄ…cych) (1) Gość
MaleDom
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Czy kontrolujecie uległe w internecie?

Czy kontrolujecie uległe w internecie? 09/02/2010 18:44 #501

  • neverlove
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 13
  • Oklaski: 0
Internet pełny jest for, czatów innych form gdzie non stop odbywa się komunikacja, nawet na naszym jest wiele Pań z którymi bardzo przyjemnie się rozmawia dlatego to forum jako jedyne jest przeze mnie dość często odwiedzane, ale w takich konwersacjach - rozmowach nawiązują się flirty, pokusy dla uległych kobiet.

Sama nieraz byłam świadkiem gorących słówek uległych które jednak miały Pana. Czy stosujecie jakąś kontrolę, czy internet jest miejscem gdzie zapominamy kim jesteśmy i jakie ktoś pokłada w nas nadzieję i do kogo należymy? Jak z tym sobie radzą Panowie dominujący, a może zakazujecie suczką rozmów i kontaktów z innymi mężczyznami i wymianę zdań na temat bdsm? boicie się że wasza suczka zdradzi was wirtualnie?

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 09/03/2010 19:35 #506

neverlove skąd takie pytanie musiałaś być świadkiem naprawdę jakiejś czat zdrady
Ale to racja dużo jest pokus w internecie i zwykły komunikator może stać się podstawą takiej zdrady. Najgorsze jest postrzeganie występku przez osobę praktykującą takie czyny, dużo osób tłumaczy sobie internetowy romansik jako nic poważnego, nie rzeczywistego i zobowiązującego bo zawsze można się rozłączyć.

Nawet taka niewinna zabawa to złamanie zasad, naruszenie etykiety.
Moim zdaniem zarówno u uległych jak i u dominujących występuje po pewnym czasie ciekawość jakie podejście jakie relacje i rozkazy czy pomysły na zabawy ma ktoś inny stąd tyle wiadomości pw, stąd wirtualne sesyjki i wymiany zdjęć na maila. Dla mnie jest to całkowite nieuszanowanie dominującego jako Pana ale także gwóźdź w jego zasady ponieważ wynika z tego zły sposób tresury i wpajania zasad, szukając czegoś nowego udowadniamy, że nie czujemy się 100% dobrze w związku czy znajomości z danym dominem.
Jak kontrolować chmmm może zainstalować jakiś kinder proteckt na komputerze i udostępnić drogę do jakiś modrych informacji np naszego forum ;], tak naprawdę chyba nie ma idealnego środka ponieważ taką zdradę można poczynić nie tylko przez net, ale również i telefon komórkowy.
Tu musi zaistnieć samo kontrola bez wpojenia odpowiednich wartości i reguł prędzej czy później może dojśc do czegoś takiego. Jedno i najważniejsze słowo! Tresura!

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 09/05/2010 00:11 #513

  • amando
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 17
  • Oklaski: 2
Kontrola uległej w internecie nie powinna istnieć, pytasz dlaczego?
Bo świat wirtualny ledwie co ociera się o pewne składowe części bdsm nie odzwierciedla prawdziwego strachu w oczach, nie daje odczuwania władzy tej drugiej osoby i nie ważne z kim by flirtowała suka nigdy nie otrzyma prawdziwej dominacji.
Zakazywanie kontaktów rozmów czy nawet logowania się na jakieś fora zmniejsza jej kreatywność którą musi okazać panu, zabiera jej bodźce które mogą pobudzić wyobraźnie najważniejsza jest ta kontrola w sypialni, chyba że naprawdę ktoś wynosi reguły w życie codzienne i stosuje je 24h na dobę odbierając głos suce. Jeśli chcemy mieć suczkę co tylko umie podpiec do nogi i sucho spełnić rozkazy to kontrolujmy ją dalej....

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 09/15/2010 22:20 #593

  • sara
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 10
  • Oklaski: 0
Amando zgadzam się, że czerpanie pomysłów czytanie opowiadań poradników a nawet artykułów o bdsm w sieci jest potrzebne pobudza motywuje a nawet podnieca. Ale wiele osób ba nawet setki zapomina w internecie kogo reprezentuje, traci szacunek do Pani (Pana bo to maledom) bez oporów wypowiada się źle o swoim partnerze, a jak reprezentuje uległa Pana tak pisze go w oczach innych to jest pewna złota przyjmowana zasada.
Swawola cyber seksu wysyłania sobie nagich zdjęć jest pewną impulsem za którym kroczy się dalej bo w pewnym momencie już wirtualny seks nie wystarczy. Co z tego że zabawy bdsm w Internecie nie przypominają realu nie ma zrozumienia uczuć, ale jest chęć sprawdzenia się czy wytrzymam rozkazy i praktyki czy jest coś czym zaskoczy mnie nowy domin. Mój były właśnie tak miał kilka kobiet kiedy był w związku ze mną, ale to przecież zwykłe klikanie....Amando rozumiem pewność i twardość twoich słów, ale nie wszystko jest trafne. Jestem za tym byście choć w pewnym stopniu kontrolowali uległe w internecie, bo tresura nigdy się nie kończy

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 09/16/2010 21:36 #599

  • Naomi2330
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 14
  • Oklaski: 0
Pobłażliwość z czasem może prowadzić do elektronicznej zdrady surowość do zbytniego leku, tu trzeba wypracować sobie odpowiednią dozę komunikacji...
Podchodząc do blokad trzeba zdać sobie sprawę, że uległa to też człowiek i swój rozum ma!
Nie będę mówić jaka ze mnie grzeczna dziewczynka nie wchodząca na seks czaty nie pisząca na forach nie oglądająca stron erotycznych bo tak nie jest...
powiem wam co kiedyś powiedział mój partner
---Chesz się bawić, baw się nie zabraniam, ale pisz prawdę, jeśli ktoś chce zdjęcie wyślij wspólne, jeśli ktoś prgnie zobaczyć fotkę erotyczną wyślij taką gdzie jesteśmy w ciekawej pozycji we dwoje - niech zazdrości i ocieka śliną. Zawsze wychwalaj Pana jak robi ci dobrze, że nigdy żaden facet nie będzie tak potrafił. Działa a moje rozmowy szybko schodzą z erotyki i toczą się na zwyczajne tematy.. Zauważyłam jak wiele daje partnerowi dumy i ciepła wychwalając go przed całym światem .. nie trzeba żadnych blokad, a odpowiedniego podejścia.

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 10/04/2010 21:53 #631

  • Miros
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 12
  • Oklaski: 1
Domin to też mężczyzna i często przemawia przez niego zazdrość o swoją uległą więc jeśli taka kontrola następuje to w pewnym sensie jest objaw mocnego przywiązania, co moim zdaniem musi dać satysfakcje uległej z drugiej strony zbyt wielka kontrola kojarzy mi się z aspektami ubezwłasnowolnienia a większość bawiących się w bdsm raczej nie wytrzymałaby takiej próby na dłuższa metę. Mężczyzna przedstawia sobą pewne wartości i uległa musi je dostrzegać i wiedzieć gdzie jest jej miejsce choć nie musi mieć to wcale tak głębokiego podłoża, żeby odłączać w komputerze suczki internet

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 01/16/2011 10:48 #1596

  • Don_Juan
  • Offline
  • Fresh Boarder
  • Posty: 2
  • Oklaski: 1
- Jakkolwiek na to patrzeć, związek-układ BDSM, jest oparty na dobrowolności, moja sunia jest ze mną dlatego: że jestem dla niej MISTRZEM - czyli najlepszym z najlepszych! Uwłaczałaby mojemu ego, świadomość, lub choćby podejrzenie iż mam sunię tylko dlatego że ona nie znalazła sobie nikogo innego. To jest zaufanie i moja ciężka, lecz przyjemna praca nad tym, aby utrzymać się na podium.
- Kontrola nie ma wg. mnie żadnego sensu, są kafejki, są telefony, jeśli ktoś chce skoczyć w "bok" to znajdzie na to sposób, dlatego myślę że, jedynym skutecznym sposobem jest zatroszczenie się o to aby uległa nie czuła potrzeby szukania czegoś, kogoś ciekawszego niż ja !
- Tutaj nasuwa mi się kolejne pytanie, dlaczego kręci mnie dominacja a brzydzę się gwałtem ???
- Sprowadzając problem do absurdu: miałbym pewność, że sunia mnie nie zdradza w sytuacji gdybym przykułbym ją gdzieś w piwnicy najlepiej w jakimś domu z daleka od sąsiadów... - tylko w jaki sposób, mógłbym sprawdzić wtedy czy nie chce mnie zdradzić ???
- Panowie i Panie Dominatorzy ! Mnie najbardziej kręci ŚWIADOMOŚĆ że oto mam Osobę która z pełnym oddaniem Godzi się, na to abym robił co chcę z jej ciałem i duszą... To nazywam oddaniem i za to szanuję uległych.

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 01/16/2011 12:11 #1597

  • KoKa
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 394
  • Oklaski: 1
Don_Juan napisał:
moja sunia jest ze mną dlatego: że jestem dla niej MISTRZEM - czyli najlepszym z najlepszych! Uwłaczałaby mojemu ego, świadomość, lub choćby podejrzenie iż mam sunię tylko dlatego że ona nie znalazła sobie nikogo innego.


Bardzo podoba mi się Twoje podejście Don_Juan.

Żyję z moim Panem w otwartej relacji, która dopuszcza udział osób trzecich. Zdarza się na przykład, że poznaję interesującego mężczyznę - np. na jakimś forum, czy też w realu. Wywiązuje się między nami sympatyczna rozmowa i zaczynam się zastanawiać, czy nie warto byłoby tego mężczyznę poznać bliżej. I wówczas rozmawiam na te temat z moim Panem - co On o tym sądzi, czy warto, czy nie warto?

Dla mnie to bardzo ważne, że po pierwsze mój Pan nie trzyma mnie przy sobie na siłę, po drugie zawsze mogę być z nim szczera. On ma tę pewność, że nie będę chciała innego Pana i ani by Mu pewnie do głowy nie przyszło, aby się stresować, albo czuć zagrożenie z powodu mojego wypicia kawy z kimś na mieście - w realu. Bo wie, że jedno jego słowo i jestem w domu.

Uważam, że próby odizolowania uległej od całego świata, są przejawem braku pewności siebie. I tak jak pisze Don_Juan, dla mężczyzn którzy mają dominację we krwi, uwłaczającym jest stwierdzenie, że uległa wielbi Go z braku lepszej perspektywy.

Dla mnie to, że mój Pan godzi się na moje kontakty z innymi mężczyznami stanowi swego rodzaju przywilej, którym obdarował mnie mój Pan i który w każdej chwili może zostać mi odebrany, jeśli złamię zasady. Dlatego też, mój Pan zawsze wie z kim wychodzę, gdzie itd. Wie, z kim koresponduję mailowo, wie na których forach można mnie znaleźć. Nie mam potrzeby ukrywania przed nim niczego - bo fakt, że z kimś koresponduję, nawet otwarcie, nie ma żadnego wpływu na naszą relację. Wręcz takie wzajemne zaufanie wzmacnia naszą relację.
P.owiedz tylko słowo...
Ostatnio zmieniany: 01/16/2011 12:16 przez KoKa.

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 01/22/2011 20:33 #1702

  • Graue Wolf
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 549
  • Oklaski: 23
KoKa zgadzam się z Tobą w 100%. Zaufanie to pierwsza i najważniejsza zasada. Moja Suczka mówi mi o wszystkim. O swoich fascynacjach i tematach poruszanych na czatach i w rozmowach z facetami, a ja czerpię z tej wiedzy informację w jaki sposób zaspokajać jej potrzeby. I hmmm... sprawia mi przyjemność kiedy mogę otwierać w mojej Suczce nowe pokłady zmysłowości wywołane kontaktami poza naszym związkiem. Dzięki temu nakładam na nią więzy mocniejsze niż zakazy i kontrola.
(J 10,12 i J 8,44) \\\"A kto jest wilkiem? Czyż nie diabeł? Wszak od początku był on zabójcą\\\".

Odpowiedź:Czy kontrolujecie uległe w internecie? 05/01/2011 09:21 #6671

Smieszne. Internet zawsze był zbiorowiskiem informacji i innych zasobów, których w polsce próżno szukać. Koncerty i muzyka to główny powód dla którego zależy mi na internecie.
Ostatnim powodem stało się też zainteresowanie tymże forum.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Moderatorzy: admin, admin2
Wygenerowano w 0.59 sekundy