Mogłoby się wydawać, że czasy obecne są epoką, która najbardziej przyczynia się do zrozumienia podłoża bdsm, propaguje tolerancję, a epoki, w których rozwijał się sadomasochizm były nastawione przede wszystkim na zadawanie bólu karanie i upajanie się okrutnymi praktykami! Bdsm w XXI wieku nie wszyło z podziemi, a w europejskiej historii erotyki istniało i rozwijało się nie tylko w kierunku fizycznym, ale także zostawiło głębokie dziedzictwo związane z psychologicznym podłożu. W historii Europy nie brakowało ludzi, dla których odnajdywanie nowych seksualnych uniesień przez oddanie służbę, zaufanie czy niespotykane tortury było obce, wręcz przeciwnie oni dążyli nie do linczu, a do odnalezienia jeszcze wspanialszych erotycznych doznań. Dziesiątki stron zapisanych kronik, ciche szepty niosące plotki o obrzydliwych dewiacjach władców i generałów, krążące w śród poddanych legendy. Oto kilka ciekawostek, o których nie wspomina historia bdsm.
Większość osób zna historię, dominacji i uległości rozpoczynającą się od dzieła „Uczta” Platona, gdzie w sposób dyskusyjny definiowane jest pojęcie miłości, również podstawą staje się hedonizm Arystypa z Cyreny, który przez wielu uważany jest jako podstawa systemu filozoficznego bdsm. Oprócz wielkich dzieł, myślicieli i historyków starożytności, którzy zastanawiali się nad istotą cierpienia i przyjemności w Europie miały miejsce realne wydarzenia, który oddawały istotę sadomasochizmu i bdsm w rzeczywistości. Wyszukane narzędzia, tortur studia pokory czy totalna dominacja rozwijały się swoim tokiem, dając ból, a zarazem uwidaczniając sadystyczne pragnienia.
W latach 1800-1816 w Londynie otarto nieoficjalny lokal nazywany szkołą tortur. Początkowo T.Calderon jako wojskowy wykładowca przekazujący rekrutom wiedzę na temat metod perswazji nad zakładnikami w wojskowych salach tortur uprawiał miłość ze swoją kochanką Caroline okazując przy tym wysoki, stopiń wulgarności. Skuwana, więziona i poddawana podwieszaniu za wybrane kończyny kobieta, czym jest przyjemność płynąca z gwałtu. Poniewierana sama wracała do swojego oprawcy poddając się kolejnym torturą. Calderon po kilku miesiącach wynajął lokal niedaleko centrum Londynu, gdzie urządził prywatną salę tortur. Ilość poddawanych torturom kochanek wciąż rosła, a porucznik stosując m.in. kołyskę judasza, żelazny knebel i szeroko pojęte unieruchamianie chciał dać paniczny strach o swoje życie i zdrowie oraz towarzyszący mu stosunek seksualny. Po dłuższym czasie lokal zaczęli odwiedzać najbliżsi znajomi porucznika gdzie zwabiali swoje kochanki m.in. uprawiając z nimi po seks analny, nasycali się niemocą kochanek, planowali stosunki seksualne i spełniali swoje perwersje. Szkoła tortur po pewnym czasie przerodziła się w miejsce, gdzie mężczyźni przyprowadzali kobiety celem wyuczenia ich lepszej obowiązkowości, posłuszeństwa i zaangażowania w życie intymne. Lokal został spalony w 1816 prawdopodobnie przez jedną z torturowanych.
Londyn nie należał tylko wyjątków. W 1792 r. w Paryżu powstał klub kobiecy flagellantek, gdzie zebrane kobiety doprawiały msze, modły, a następnie przechodząc do praktycznych zajęć cieszyły się smakiem tortur cielesnych. Sześć wybranych kobiet poddawało się torturom przyjmując je od sześciu innych koleżanek z klubu. Chłosta wymierzona była szczególnie w pośladki uda, stopu i plecy. Proces przebiegu praktyk był opatrzony okiem najbardziej doświadczonej nauczycielki doglądające prawidłowego sposobu dokonywania chłosty jak i krwawych śladów pozostawianych na plecach.
W Rosji w czasach carskich istniała realna religijna zwana potocznie sekta chłystków. W czasie spotkań zrzeszonych następowało biczowanie do momentu zroszenia podłogi potem i krwią, kolejnym krokiem była obopólna kopulacja. Do sekty należał m.in. faworyt carów Grigorij Rasputin Epoka Elżbietańska trwająca do 1603 roku wyraźnie uformowała wizję kobiety dominującej. Jej twórczyni królowa Anglii Elżbieta wybierała mężczyzn z swojego dworu, którzy zmuszeni byli wykonywać jej perwersyjne i sadomasochistyczne praktyki. Kobieta niezłomna, kapryśna i nieprzystępna jej każdy rozkaz musiał zostać spełniony. Mimo utrwalonego poglądu o dziewictwie Królowej istnieją jednak zapisy mówiące o głośnych jękach niewolników zamykanych w komnacie Królowej. Jej wysokość także tolerowała sadomasochistyczne zabawy szlachcianek wykorzystujących parobków zmuszanych do kopulacji, podczas których otrzymywali lanie, aby robić to jeszcze wznioślej i efektywniej.
W 1703 roku w Holandii lekarz i filozof Van der Kuijt przeprowadzał eksperymenty na kobietach. Jego zamierzeniem było oddzielenie przyjemności erotycznej od miłości, również w tym temacie rozpoczął pisanie książki, w której chciał udowodnić, ze kobieta poddana stymulacji fizycznej może osiągnąć takie same, a nawet wyższe doznania erotyczne niż kobieta nie przymuszona idąca w imię uczucia. Van der Kuijt szybko porzucił eksperymenty na małżonce, twierdząc, że łączy ich zbyt duża więź. Więził torturował kobiety uprawiając z nimi stosunki seksualne. Po pewnym czasie zauważył bardzo istotny szczegół w jego niewolnicach rodziło się uczucie poddania, przełamania, to nie była sucha relacja, ich orgazm przynosiła jego dominacja! W 1709 lekarz został uznany za chorego psychicznie przez resztę życia spędził w lochach.
Dziś jako wyszukaną anegdotę można uznać rosyjski "Domostroj" czyli kodeks praw rodzinnych. Jego zapis m.in. mówi: "Nie znęcaj się nad żoną , po łbie jej nie lej , za włosy nie targaj , o blat stołu nie bij głową , a tylko delikatnie za lewą rączkę trzymając , prawą nahajką dla rozumu chłostaj" Zapis Domostroju wisiał w prawie w każdym domostwie, tak aby mąż mógł zawsze wskazać go palcem żonie. Panujące reguły tak mocno utożsamiły się z życiem rodzinnym, że wiele kobiet, które były nie bite niechłostane wręcz uważało to za brak zainteresowania i miłości ze strony męża. Nie bicie żony stało się we wsi hańbą i wstydem dla gospodarza. B. Ivanow zarządca rolny i najbogatszy gospodarz z północnego Kaukazu bazując na spisie reguł ustroju stworzy tygodniowy plan zajęć do swojej żony. Dokładnie opisał godziny i dni określonych czynności domowych, nakreślił też, w jakim stroju i w jakiej formie żona ma oddawać się cieleśnie mężowi. Mężczyzna we wsi uznany został za bohatera wzór idealnego Pana potrafiącego utrzymać porządek w domu oraz sprawić by kobieta czuła się kochana i doceniania oraz zapałem i pełnym poświęceniem wykonywała dane czynności domowe.
Wewnętrzna walka z myślą nie rodziła tylko eksperymentów reguł czy tortur, powstawał czysty masochizm, który w różnej postaci i formie uwalniany był na zewnątrz. Szokował, powodował omdlenia jednak jego przejawy stały się wątkiem do rozpatrywania i zgłębiania przez wielu pisarzy i filozofów nawet do historii masochistycznych sięgał von Sacher-Masoch, który przez pewien okres poszukiwał wyrazu jej przebiegu i kształtowania się w umyśle ludzkim. Historycznych przykładów wyrazu masochizmu i sadomasochizmu w całej Europie i na świecie są setki, a nawet i tysiące, oto kilka ciekawszych z nich:
Markiza du Barry najbardziej ponętna, kształtna i najodważniejsza z kochanek Ludwika XV wiele razy przymuszała swojego niewolnika do chłostania jej piersi Poprzez biczowanie doznawała rozkoszy erotycznej i spełnienia, twierdziła, że staje się kimś innym lepszym doceniającym aspekt późniejszej przyjemności.
Wiele przykładów pochodzi z Rosji tu np.: generał Skobiew w 1822r. podczas seansu erotycznego w lokalu "Anglia" zainicjował swoją chłostę rozkazując dwóm obecnym tam dziewczyną nieograniczenie się w danej praktyce. Potwierdzone jest, że generał nie przeżył tortur osunął się na podłogę i zmarł.
Anna Potocka matka Stanisława Szczęsnego Potockiego bohatera Targowicy, była sadystką! Uwielbiała osobiście chłostać dziewki pańszczyźniane rózgami, zadzierając im spódnice i obnażając ich najintymniejsze części ciała.
Tak naprawdę każda epoka dziejów Europy i świata zawiera tysiące przykładów gdzie uwidacznia się pragnienie dominacji i uległość w wielu przypadkach jej doświadczenia przeradzały się w sadystyczne praktyki z użyciem krwawych narzędzi, gdzie indziej napawano umysł reakcjami ciała nasycano się własną pozycją poddawano praktykom, jakie dziś nie wyobraża sobie nikt posiadający zdrowy umysł, znano pojęcia przyjemności płynącej bólu strachu, obaw czy upokorzenia i odpowiednio włączano je do życia erotycznego. Praktyki s/m fetysze i perwersje żyły z nami od zarania dziejów umiejętnością, którą nie zawsze łatwo jest opanować jest odpowiednie ich wykorzystanie dla spełnienia obydwojga partnerów w bdsm. Dziś bdsm nie wyszło z podziemia, a rozumienie, ze jego praktyki nie są czystym sadomasochizmem nie mają objawiać sadyzmu a wspaniałą zabawę w układzie.
|