Bdsm w reklamie drukowanej

Ciekawostki ze świata bdsm

Skrajny masochizm występujący na okładce kolorowego pisma, zniewolenie i unieruchomienie ukazywane w gazecie codziennej, to nie fikcja, a rzeczywistość, która karmi danymi obrazami szeroką rzeszę odbiorców. Wiele się mówi, że ideologia bdsm skazana jest na podziemie, a nietolerancyjne zamknięte umysły nigdy nie zrozumieją jej podłoża i prawidłowego celu relacji, tymczasem ujęcia wyciągnięte niemalże z wieczornej sesji pokrywają coraz większe formaty stron gazet, a nawet pojawiają się na ulicznych bilbordach reklamowych. Czy to znaczy, że społeczeństwo weszło w czasu większej otwartości seksualnej. Dlaczego agencje reklamowe coraz częściej sięgają po wizję dominacji i uległości. Przeglądamy najpopularniejsze reklamy bdsm ostatnich lat!



Hipotetycznie, jaka będzie reakcja szarego Kowalskiego przeglądającego gazetę, gdzie na jednej ze stron prawie całą powierzchnię zadruku zajmuje niemalże naga kusząca kształtami kobieta? Otóż znany rodak bez większego zastanowienia przeżuci kolejną stronę poszukując chwytliwego hasła artykułu prasowego, uwaga skupiana na zdjęciu modelki będzie nieznaczna i niezostawiająca oddźwięku reklamowego. Seks w teledyskach, nagie ciała w krótkich filmikach reklamowych, kuse hostessy tańczące w programach telewizyjnych to wszystko sprawia, że erotyzm cielesny został spopularyzowany do takiego stopnia, że wielce stracił walor reklamowy. W marketingu liczy się jedno, zatrzymać wzrok odbiorcy, sprawić, że choć na kilka sekund swój wzrok zawiesi na danym obrazie, dzięki czemu wzrasta prawdopodobieństwo zapamiętania marki i nazwy produktu. Niestety sam seks przestałby poważnym argumentem. Między innymi, dlatego zdecydowano się wprowadzać jego różne formy, od kontaktów tych samych płci po szokowanie różnicą wieku partnerów jak odpowiednimi akcesoriami, nacisk na rozbudowywany erotyzm spowodował ostatecznie podniesienie sprzeciwu opinii publicznej, tylko w pierwszym kwartale 2011 roku KRRiT wydała ponad kilkanaście decyzji o ukaraniu stacji telewizyjnych emitujących reklamy uderzające w wiarę jak i najmłodszych widzów. Wśród tych wszystkich wydarzeń, dlaczego uważane za krwawe, brutalne i nieludzkie bdsm miałoby zaistnieć w mediach? Otóż dominacja i uległość jest bliżej niż myślimy. Statystycznie, co około dziesięć minut na całym świecie powstaje nowa reklama zawierająca w sobie odwołanie do bdsm, codziennie zaczynają życie nowe projekty graficzne, wiele z nich otrzymuje aprobatę klienta i jest sprzedawane za kolosalne kwoty. Wydawałoby się, że sceny masochizmu wskazywane będą palcami, okrzykiwane namawianiem do uczestniczenia w sekcie, czy propagowaniem niemalże niewolnictwa, taka sytuacja jednak nie występuje! Bdsm w reklamie zaczęło spełniać swoją rolę często lepiej niż najlepiej ujęte fotografie ledwie, co zasłanianych intymnych miejsc. Najważniejsza jest tu wymowa i symbolika, bdsm nie musi opierać się na negliżu, ma szokować, zwracać uwagę, dać odbiorcy zupełnie inny pogląd na daną sytuację. Sztuka polega na tym, że wiele osób nieinteresujących się klimatem zobaczy w danej reklamie kontrowersję, ten, kto czuje, czym jest gra umysłów i głębia gier seksualnych obierze to jako pewna część własnego świata. W tym wszystkim wykorzystanie strojów, nowych akcesoriów erotycznych i praktyk bardziej podnosi oddanie symboliki. Wymowna mnogość uległości, walki z ludzkimi standardami bliskości, ukazanie żądzy nigdzie tak niepodkreślonej i odmienności jest efektem niekończących się pokładów pomysłów, dobrze wykorzystane i nakreślone mogą stać się drogą do sukcesu reklamowego.
Reklamy bdsm nie są wcale wymysłem współczesności pierwsze publikowane zdjęcia uwidoczniające dominację ukazywały się już w latach siedemdziesiątych przykładami tych bardziej interesujących są obrazy marki Dacron, która reklamowała spodnie „Mr. Leggs” za pomocą męskiej stopy postawionej na czole leżącej kobiety. Niezapomniany jest też jej slogan: „Cudownie mieć ułożoną kobietę w domu”. Kolejna reklama to mężczyzna przywiązany gdzie jego otwarte usta pojone były sokiem „Magro”. Chłeptanie, upokarzanie czy dominacja niestety została wyparta z rynku przez coraz bardziej kontrowersyjne skąpe stroje modelek. Popyt na dane obrazy jest kształtującym czynnikiem reklamy, a co za tym idzie nic nieodsłaniająca domowa dominacja i s/m nie miały sensu bycia. Projekty reklam bdsm jednak nie zaginęły koncepcje powracały w latach dziewięćdziesiątych kusząc coraz bardziej wizją fetyszy, przeciwstawianiem płci żeńskiej nad płcią męską, nawiązywano nawet do animalizacji gdzie, jedna ze stron układu stawała się zwykłym kundlem wyprowadzanym na smyczy. Piękna kobieta trzymająca cygaro mężczyźnie w garniturze, czy pucybut czyszczący nowe skórzane pantofle marki „M-elegant” całując na koniec kostki czyż sami we własnym zaciszu nie pokusilibyśmy się o podobną inscenizację danej sceny?
Z roku na rok wskaźnik czasu, jaki odbiorca poświęcał na zainteresowanie się daną reklamą drukowaną w tematyce bdsm ciągle wzrastał i zaczął osiągać rezultaty porównywalne z umiejętnym eksponowaniem negliżu. Co ciekawe reklamy wyjęte ze świata dominacji i uległości nie były często posądzane o zbyt mocny erotyzm, masochizm czy gwałt jakiejkolwiek religii, obraz w zależności od odbiorcy był interpretowany indywidualnie, przez co nie powodował uniesionych głosów społeczeństwa.
Dziś bdsm w reklamie drukowanej na całym świecie daje kontrowersje, ukazuje uległość jak i srogą dominację, niesie symbol, który często dla wtajemniczonych w klimat jest nieodzownym elementem życia erotycznego. Przyjemnie jest zobaczyć w gazecie wysokie szpilki Pani, pod którymi czeka mężczyzna na rozkaz, jej dłoń lizaną przez klęczącego partnera, czy chwilę, w której rozpoczyna się wymierzanie kary. Intelektualność reklam zaczyna nabierać nowego znaczenia, że ich widok jest pewną nutą zrozumienia, uśmiechu, a także daje zamysł nad targetem ich przekazu. Poniżej prezentujemy kilka przykładów obrazów, które ukazywały się w pismach drukowanych w USA i w Europie, wiele z nich jest esencją wymowy dla innych porażką, dla drugich sposobem na szybkie wejście w wąski rynek. To już nie seksualne wariactwo posuwające się za daleko to światło na nową rzeczywistość sprawiającą tezę, że tradycjonalizm rozumienia układów skończył się w chwili, gdy dwoje ludzi zapragnęło odbyć coś więcej niż tylko współżycie, a grę, która zaniosła ich na szczyty przyjemności. Jednego można tylko dalej pożałować, marketingowego sposobu postrzegania reklamy drukowanej w Polsce, wyjście śmiało nad statystyki opinii społecznej jest dalej ograniczone, a firmy boja się inwestować w coś, co może wywołać dezaprobatę. Cieszmy, więc oczy tym, co oglądał świat, co żyje i kwitnie głęboko w nas i szukajmy wymowy danego obrazu reklamowego.


1. Oddźwięk bdsm w reklamie nawołującej młodych ludzi do udziału w wyborach parlamentarnych, to możliwe, a w roli głównej sama Jessica Alba

 

 

 

 

 

 

 

2. Kobiecy obcas na leżącym nagim mężczyźnie i oczywiście markowe spodnie firmy Lee.

 

 

 

 

 

 

 

3. Zniewolona i unieruchomiona, to reklama marki Sisley

 

 

 

 

 

 

 

 

4. Przełamywanie czy posłuszne oddanie na oczach innych, tym pragnie przyciągnąć do siebie klientów marka Dolce & Gabbana

 

 

 

 

 

 

 

5. Jaką symbolikę oddają kobiece dłonie, reklamujące zegarki Diesel można dostrzec samemu.

 

 

 

 

 

 

 

 

6. Tytoniowy dym wydmuchiwany prosto na twarz partnerki, na pewno jest to marzenie nie jednego zafascynowanego tematyką smoking fetish

 

 

 

 

 

 

 

 

7. Przywiązana, czekająca posłuszna, ciekawa reklama zegarów firmy Accurist

 

 

 

 

 

 

 

 

8. Posiadający władzę policjant i zatrzymana podejrzana. Dlaczego by nie wykorzystać uniformów? Reklama marki Relish

 

 

 

 

 

 

 

 

9. Orzeźwiająca kawa mająca jeszcze dodatkowe walory, bardzo wymowna reklama firmy Chase & Sanborn